Sport.pl

Chelsea też miało "Christmas Party"

Jak już wiemy, imprezowy sezon w pełni. Już niedługo świąteczne przyjęcie drużyny z Manchesteru, bal przebierańców w Liverpoolu, a tymczasem wczoraj świętowali piłkarze Chelsea. Zawodnikom ze Stamford Bridge najwyraźniej niezwykle spodobała się doroczna tradycja "The Reds" (którzy, mimo plagi kradzieży, nie tracą ducha), ponieważ postanowili na swoją imprezę również przyjść w przebraniach. Zdjęcia dokumentujące to wydarzenie możecie obejrzeć tutaj i tutaj. Na razie niewiele, ale zawsze coś.

 

 

Niechętnych angielskim tabloidom informujemy, że Frank Lampard i jego partnerka, Ellen Rives, pojawili się w strojach z Renesansu (Frank wdział naetw kabaretki!), Claudio Pizarro udawał rzymskiego cesarza,a John Terry przebrany był za postać z animowanego filmu "Iniemamocni". Niestety, nie mamy dostępu do ujęć, na których Terry prezentowałby się w pełnej krasie, ale aż drżymy na myśl, jak ten gracz może wyglądać w obcisłym czerwonym kombinezonie i pelerynce. Drżymy ze starchu.

 


Nie popisał się Andriej Szewczenko, choć jego pojawienie się w zwykłym, grubym golfie zinterpretować można także jako lansowanie się w stroju marynarza-rybaka na modłę hemingwayowską. Brak mu tylko fajki.

 

Niestety, nic jeszcze nie wiadomo o ewentualnych ekscesach, które mogły miec miejsce na wspomnianym przyjęciu, ale znając możliwości i upodobania angielskich sportowców, możemy podejrzewać, że działo się, oj, działo. Ciekawe, czy tym razem John Terry tańczył na rurce.

 

Więcej o: