Victoria znów pod ostrzałem krytyki

Powoli zaczynamy wierzyć, że bycie Victorią Beckham to nie bajka. Posiada się przecież wtedy tyle pieniędzy, że nie wiadomo na co je wydawać, a w związku z tym do głowy wpadają głupie pomysły (takie jak jak kariera piosenkarki w sytuacji absolutnego braku talentu); całe dnie trzeba spędzać na zakupach; należy stronić od jedzenia i niemalże picia; jest się zmuszoną pogodzić z faktem, że twój mąż jest atrakcyjniejszy od ciebie; a przede wszystkim wokół kręci się ta masa osób, mylnie często zwana przyjaciółmi, z którymi wypada się pokazywać i którzy zawsze mają o tobie coś do powiedzenia. I to niekoniecznie coś pozytywnego.

 

Niedawno swoimi wynurzeniami na temat Posh postanowiła uraczyć nas koleżanka z WAGowego światka, Cheryl Cole. Dziś natomiast dowiadujemy się o przemyśleniach w kwestii Vicky zaserwowanych przez Louise Redknapp, innej pani z tego okołopiłkarskiego towarzystwa.

 

 

Żona byłego angielskiego piłkarza i obecnego komentatora, Jamiego Redknappa, ostatnio stwierdziła, że Victoria wygląda jej na taką osobę, której na pewno trudno cały czas utrzymac fason. Według uszczypliwej Louise, Victoria bez wątpienia tuz po powrocie do domu zrzuca z siebie wysokie obcasy i z radością wskakuje w dresy.

 


Ha-ha, ironicznie zaśmiewają sie Ciacha. Trudno nam uwierzyć, że Posh, Miss Sztywności i Sztuczności, potrafi w ogóle chodzić bez obcasów. Przypuszczamy, że może nawet śpi w piętnastocentymetrowych szpilkach. Jak można uzyskać luz i swobodę na co dzień wyglądając tak:

 

Victoria Beckham

 

Louise raczej więc fantazjuje. Naszym zdaniem jako zapomniana już WAG ekspiłkarza po prostu zwrócić na siebie uwagę. My proponujemy wykorzystanie ponadprzeciętnej urody - chyba się zgodzicie, że jest bardzo ładna.