Impreza u Ronaldo - dziewczyny zdradzają szczegóły!

Dwie z dziewczyn, które wynajął Ronaldo z agencji McKenzies postanowiły opowiedzieć o tym co działo się w posiadłości piłkarza. Ok, nie spodziewałyśmy się, że uczestnicy przyjęcia oglądali kolekcję płyt albo motyli, ale jeśli Anglia była zaszokowana wczoraj, to po tych wyznaniach prawdopodobnie dostanie zawału serca.

 

Tyese Cunningham i Gemma Story opowiadają jak ''dotrzymywały towarzystwa'' Ronaldo, Naniemu i Andersonowi. Dziewczyny wielokrotnie lądowały w jacuzzi i basenie, odpoczywając co jakiś czas na olbrzymiej kanapie Ronaldo, popijając drinki i paląc skręty.

 

 

Tyese mówi, że na imprezie czuła się prawie jak WAG. Ale kiedy dziewczyny przeliczyły pieniądze poczuły się wykorzystane (sic!). Cristiano zapłacił im 2,9 tysiąca funtów, a napiwek wynosił 40 funtów - trudno to jednak nazwać napiwkiem, bo wymieniona kwota była opłatą za ściągnięcie pieniędzy z karty kredytowej. Dziewczyna twierdzi, że poczuła się przez to naprawdę tania: ''spałam z około 200 klientami i żaden nie potraktował mnie z tak małą dozą szacunku. Nie interesowały ich nasze uczucia, nawet się nie odzywali. Układali nas tylko w pozycjach, jakie im najbardziej odpowiadały''.

 

Tyese, Gemma, Hannah, Julia i Brandy-Lee jechały do Ronaldo taksówką, jednak w pewnym momencie przejął je ''tłusty ochroniarz'', z którym przebyły resztę drogi. Kiedy weszły do domu, przywitał je Anderson. Ronaldo siedział na swojej sofie uśmiechnięty, nie powiedział jednak ani słowa. Następnie do pokoju wszedł w samych bokserkach Nani, powtarzając ''jestem napalony, jestem napalony''. Tyese i Gemma nalały sobie wódki i poszły do basenu. Wkrótce dołączyli do nich Ronaldo i Nani. Darujemy sobie opis, ale powiemy tylko, że w grę wchodziły wszystkie możliwe kombinacje.

 

Po zaliczeniu przez ciągle zmieniające się pary większości pomieszczeń w posiadłości, okazało się, że nie tylko piłkarze chcieli się dobrze zabawić. Wkrótce pojawił się ochroniarz, który przywiózł dziewczyny i postanowił uszczknąć trochę z darmowego tortu. Tyese opowiada, że ochroniarz był łysy, gruby i odpychający. Złapał Gemmę i zaciągnął ją na piętro. Gemma błagała Tyese, żeby ta poszła z nimi, ale dziewczyna odmówiła, usiadła na sofie i nalała sobie kolejną porcję wódki. Słyszała jak Gemma krzyczy jej imię, ale wolała się nie wychylać. Wkrótce ochroniarz zszedł na dół po Tyese. Dziewczyna odsuwała w czasie ''spotkanie'' paląc skręty i nalewając sobie kolejne drinki. W końcu jednak cierpliwość ochroniarza się wyczerpała.

 

To jednak nie koniec. Po tete a tete z ochroniarzem do akcji wkroczyli znowu Ronaldo i Anderson. Według słów dziewczyn - Ronaldo obchodził się z nimi mechanicznie, nic nie mówiąc, Anderson traktował je znacznie lepiej. Potem dziewczynom kazano ''zająć się sobą'' podczas gdy piłkarze obserwowali i też ''zajmowali się sobą''. Po kilku godzinach imprezy ochroniarz wrócił i kazał dziewczynom się wynosić, bo Ronaldo jest już zmęczony.

 

Dziewczyny zdradziły na koniec, że Ronaldo jest wyjątkowo dobrze wyposażony. Jakoś przestało nas to obchodzić...

 

A to filmik nakręcony przez jedną z prostytutek telefonem komórkowym. Widać niewiele, ale nie wiadomo czemu nas to cieszy.