Na dobry początek dnia: Łukasz Kadziewicz jako Turbokozak

Jesteście ciekawe jak z wyzwaniem piłkarskim poradzi sobie siatkarz Cuprumu Lubin?

Trochę się zagapiłyśmy, trochę nas występ braci Szczęsnych zmylił i nie sądziłyśmy, że kolejny odcinek Turbokozaka już tak szybko i to z tak znamienitym gościem. Mowa oczywiście o programie Canal+,w którym sportowcu próbują swoich sił w różnych piłkarskich wyzwaniach typu: rzut karny, rzut rożny, traf w poprzeczkę, traf z połowy boiska bez kozła.

Ostatni epizod odbył się z udziałem Łukasza Kadziewicza, który niby przyszedł się tam dobrze bawić i żartować o kretach, ale jednak widać, że zależy mu na dobrym wyniku, sam zresztą pod koniec przyznaje, że "jest słaby w nogę, ale ambicja sportowa nie pozwala mu tego tak lekko przyjąć". No Kadziu, gdzie słaby, jaki słaby, tyś widział słabego. Nie zdradzimy więcej, zobaczcie:

No i cóż, nie mamy wyjścia, musimy w tym miejscu przypomnieć Turbokozaka Winiaria: