Andrzej Wrona wyjaśnia tajemnicę swoich czarnych skarpet

Jak to to nie są skarpety?!

Reprezentacyjny środkowy dał się namówić na mały czat z kibicami, którzy zadawali mu pytania za pośrednictwem strony Polsatu Sport. Oprócz kilku kwestii czysto sportowych oraz takich, na które Andrzej odpowiadał już pewnie poraz z pięćdziesiąty ósmy w karierze, pojawiło się kilka interesujących tematów, tak że, dziewczyny, które je zadałyście - piąteczka.

Wywołany jest na przykład temat słynnego kijka Andrzeja, nie mniej słynnej brody, bez której, jak obiecuje siatkarz, zobaczymy go już tylko na zdjęciach z przeszłości (trzymamy za słowo). Poruszona jest kwestia diety kadrowiczów, przy której środkowy zdradza sekrety reprezentacji i mówi, że są w niej siatkarze, którzy mają metabolizm jak mrówki i mogą jeść wszystko (Piotrek Nowakowski, Karol Kłos, Rafał Buszek), są też tacy, którzy muszą się pilnować (on). Ale generalnie panowie na zgrupowaniach odżywiają się zdrowo, jest dużo warzyw i owoców, nie ma słodyczy (dobra dobra, widziałyśmy Drużynę).

Andrzej pytany jest również, między innymi, o "techniki relaksacyjne"...

Aż dochodzimy do najważniejszego pytania z tej pół godziny, czarne skarpety. Zatem, jak wyjaśnia Andrzej, to nie są żadne skarpety, skarpety to nosi Mariusz Wlazły, on podkolanówki zakłada tylko do garnituru (czyli rzadko, nad czym ubolewa). Tak naprawdę to są ściągacze na łydki, które poprawiają krążenie, przez co nogi się mniej męczą.

No nie wiem. Będę musiała zrobić jeszcze więcej zdjęć kolejnym razem.

A jeśli macie ochotę na pół godziny z Andrzejem Wroną, klikajcie:

Andrzej Wronapolsatsport.pl