Kuba Błaszczykowski wrócił do gry!

Wielki powrót po siedmiu miesiącach przerwy nastąpił na polskiej ziemi, bo przy okazji spotkania towarzyskiego Śląska Wrocław z Borussią Dortmund. "Trochę nas z trenerem poniosło" - przyznał po wszystkim Kuba.

Nie tylko Legia Warszwa miała wczoraj swój mecz z renomowanym europejskim przeciwnikiem, o ile jednak Warszawiacy grali o wysoką stawkę i sprostali zadaniu, Śląsk Wrocław nie miał szans w towarzyskim spotkaniu z Borussią Dortmund. Niemcy wygrali pewnie 3:0 po trafieniach, ale kibice zgromadzeni na stadionie we Wrocławiu i tak nie opuścili go w bardzo złych nastrojach, o co zadbał Kuba Błaszczykowski pojawiający się na murawie w końcówce spotkania.

Pomocnik reprezentacji Polski ciągle jest w trakcie leczenia kolana, w którym w styczniu zerwał więzadła. Kuba w dalszym ciągu nie jest gotowy do gry i nawet nie pojawił się w oficjalnych składach, ale jak przyznał po meczu, razem z trenerem dali się ponieść atmosferze i padła decyzja o wystawieniu go do gry na ostatnie minuty spotkania. Kibice zgotowali mu bardzo ciepłe i głośne powitanie, które, według relacji samego zainteresowanego, przysporzyło go o gęsią skórkę.

Emocje słychać ciągle w pomeczowej wypowiedz piłkarza:

Błaszczykowski po Śląsk-Borussia: Miałem gęsią skórkę. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali

 

No to teraz prawdziwy powrót powinien już pójść z górki. Trzymamy kciuki!

06.08.2014 Wroclaw . Jakub Blaszczykowski podczas meczu Slask Wroclaw - Borussia Dortmund na stadionie Miejskim . fot. Mieczyslaw Michalak / Agencja Gazeta  SLOWA KLUCZOWE: sport pilka nozna

MIECZYSŁAW MICHALAK