Poznajecie tę sparingpartnerkę Jerzego Janowicza?

Tak, ciągle razem, miłość kwitnie.

Oczywiście jest to Marta Domachowska, była (?) tenisistka, która ze wschodzącą gwiazdą polskiego i światowego tenisa związała się nieco ponad rok wywołując niemałą sensację w środowisku i gazetach brukowych. Od tego czasu para stara się raczej nie afiszować ze swoim uczuciem, od czasu do czasu paparazzi wyśledzą zakochanych kupujących telewizor w galerii handlowej, a pokusie podzielenia się prywatnymi zdjęciami z wakacji Marta uległa tylko raz.

W każdym razie, gdyby ktoś się zastanawiał co słychać u tenisowej pary, to wygląda na to, że miłość kwitnie i to nie tylko na wakacjach. Domachowska jakiś czas temu została sparingpartnerką Karoliny Wożniacki, z którą prywatnie się przyjaźni i jeździ teraz po świecie, ale gdy Dunka poleciała na turniej do Montrealu, Marta postanowiła dołączyć do przygotowującego się do startu w Toronto ukochanego.

Jak donoszą kanadyjscy kibice, para tenisistów trenowała razem, a Marcie udawało się nawet odbierać atomowe serwisy słynącego z potężnego podania chłopaka. Kiedy łodzianin wypoczywał w czasie przerw, Domachowska dbała o niego, podając mu napoje i tenisowe odżywki - opisuje barwnie Super Express.

Nie chcemy tutaj wyjść na jakieś złośliwe wredne baby, a Marta Domachowska to piękna kobieta, ale, jak myślicie, czy takie łączenie kariery zawodowej z życiem prywatnym wyjdzie Jerzemu na dobre?