Co czytał Sergio Romero przed karnymi z Holandią?

Rozpiskę strzeleckich zwyczajów przeciwników? Nie. List miłosny!

Nie, nie, nie, nie od Rihanny. Ale od początku. Dzień po wygranym w rzutach karnych półfinale z Holandią, media na całym świecie uchwyciły się powtórek telewizyjnych, na których widać, jak tuż przed startem jedenastek, późniejszy bohater meczu Sergio Romero wyciąga zza gumki karteczkę i coś tam sobie na niej czyta. Od razu stwierdzono, że to ściąga ze wskazówkami jak piłkarze holenderscy wykonują rzuty karne i że jak to, skandal.

Z wyjaśnieniami ponownie pośpieszyła małżonka bramkarza Argentyny, która wyjaśniła, że Sergio wcale nie ściągał, a by dodać sobie otuchy, przeczytał liścik, która ona napisała mu jeszcze przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie, na których Argentyna zgarnęła później złoto. W krótkiej wiadomości Eliana życzy ukochanemu powodzenia i zapewnia, że jest najlepszy i w ogóle. Od tamtej pory Romero nosi tę karteczkę przy sobie i odczytuje w ważnych momentach.

Jak myślicie, przed obiecanym tygodniem uciech z Rihanną też sobie przeczyta? ;)