Mundialowe Ciacho dnia: dzień 22

Kto dziś zasłużył na nasze uznanie?

Lilla My

To nie jest dobry dzień na wybieranie - miałam nadzieję na doczekanie się wreszcie jakichś niespodzianek, zwłaszcza w drugim wczorajszym meczu, a tu skończyło się jak zawsze. I co? Mam niby wybrać Tima Krula, bo kiedy 11 zawodników z podstawowego składu zespołu faworytów nie dało sobie przez 120 minut rady, on - rezerwowy ich uratował?

Netherlands' Arjen Robben congratulates goalkeeper Tim Krul after the Netherlands defeated Costa Rica 4-3 in a penalty shootout after a 0-0 tie during the World Cup quarterfinal soccer match at the Arena Fonte Nova in Salvador, Brazil, Saturday, July 5, 2014. (AP Photo/Natacha Pisarenko) SLOWA KLUCZOWE: WSOC2014

 

Nie przekonuje mnie to (choć doceniam jego krótki, ale jakże pamiętny występ), bo w ogóle mnie ta Holandia wczoraj strasznie zdenerwowała. Ale że mam jednak słabość do bramkarzy, więc proszę bardzo - Keylor Navas - ciachem raczej nie jest, karnych też nie obronił, ale przez 120 minut dwoił się i troił. I lata całkiem ładnie.

 

Keylor Navas

Marina

Ja znowu pójdę w kierunku raczej romantycznym i nominuję tych, którzy wczoraj wcale zwycięzcami nie byli. Najpierw sensacyjnie wyszła z pierwszgo miejsca z grupy śmierci z Portugalią, Urugwajem i Włochami, później w karnych pokonała Grecje wchodząc do ćwierćfinału, a wczoraj przez 120 minut opierała się Holendrom, by przegrać tylko z losem w karnych. Reprezentacja Kostaryki żadnej z potęg się nie kłaniała i napisała na tych mistrzostwach piękną historię, czym uwiodła moje serce jak mało która.

Chłopcy, wczoraj się nie udało, choć byliście o włos, cóż, dzisiaj wszyscy grupowo jesteście moimi ciachami dnia.