Cześć Robin, co tam?

Z cyklu: co robią piłkarze w Brazylii, kiedy akurat nie grają na mundialu.

Historia wolnych dni piłkarzy występujących w mistrzostwach świata w Brazylii uczy, że można robić trzy rzeczy: trenować, wypoczywać na plaży, bawić się z dziećmi. Robin van Persie, który już raz zaprezentował swoje zamiłowanie do rodzinnego treningu i ćwiczył na boisku podania z córką, postanowił połączyć wszystkie trzy.

As reprezentacji holenderskiej tym razem zabrał synka na męski wypad na plażę z Patrickiem Kluiviertem (były piłkarz jest teraz członkiem sztabu trenerskiego) i jego pociechą na partyjkę tenisa plażowego.

Jeśli zapytacie co to tenis plażowy, odpowiemy, że odbija się piłkę robiąc jednocześnie obrót wokół własnej osi i modli by ta nie wpadła do morza.

Brzmi jak zabawa.