Mundialowe Ciacho dnia: dzień 19

Jednoznacznego bohatera dnia nie ma, ale ciacho (albo raczej ciacha) wybrane.

Lilla My

Jeśli wczoraj było mi żal Algierii, to sama nie wiem, jak określić to, co czuję dziś po porażce Szwajcarów. Nie bawię się w taki Mundial i już.

Czy bardzo nagnę przepisy, jeśli na Ciacho Dnia wybiorę kibicującego Szwajcarii Rogera Federera i jego ręcznik z Myszką Minnie?

Roger Federer

Wracając zaś do piłki... co tam Messi, co tam Di Maria - z czystym sumieniem kontynuuję zapoczątkowany wczoraj trend bramkarski: Diego Benaglio.

GETTY IMAGES/Stu Forster

BRASILIA, BRAZIL - JUNE 15:  Diego Benaglio of Switzerland gestures during the 2014 FIFA World Cup Brazil Group E match between Switzerland and Ecuador at Estadio Nacional on June 15, 2014 in Brasilia, Brazil.  (Photo by Stu Forster/Getty Images)

***

Ruby blue

Tak, Diego Benaglio jest fajny, ale dziewczyny, drugi bramkarz Szwajcarii, to dopiero jest. Wiem, że to totalne zbaczanie z tematu i jeśli już któryś z bramkarzy zasłużył dziś na tytuł ciacha dnia za swoje boiskowe popisy, jest nim golkiper amerykański Tim Howard.

USA znaleźli kolejnego, Nazywa się Tim Howard i jest bramkarzem reprezentacji">

Fot. Twitter

Ale, Szwajcaria odpadła, więcej okazji już nie będzie, a szkoda, żeby tacy panowie poszli w niepamięć tylko dlatego, że okupują ławkę rezerwowych. Dlatego, oto przed Wami, Yann Sommer.

Switzerland's national soccer team goalkeeper Yann Sommer awaits an international friendly soccer match against Peru in Luzern in this June 3, 2014 file photo. REUTERS/Arnd Wiegmann/Files (SWITZERLAND - Tags: SPORT SOCCER WORLD CUP HEADSHOT)

REUTERS/ARND WIEGMANN

 

 

Marina

Ja dzisiaj miałam wybór jeszcze cięższy niż zwykle, gdyż nie dość, że James Rodriguez nie grał i mój faworyt wieczoru (Belgia) poza Hazardem nie ma w aspekcie ciach czym szastać, to jeszcze Argentyna zaprezentowała się tak, że cały świat dziś jęczy i to bynajmniej nie z zachwytu. Zatem z braku laku, nominacja bardzo naciągana, bo ów Pan przesiedział cały mecz na ławce bynajmniej nie ciągnąc swoją ekipę do ćwierćfinałów, ale niech mu będzie - Panie, Panowie...Sergio Aguero!

Ja Kuna wielbię od dawien dawna, zakochana jestem do nieprzytomności w tym uśmiechu i cóż... skoro jego ekipa gra jak gra, to więcej okazji do tego może nie być.