Mundialowe Ciacho Dnia: dzień 14

Dziś bez porywów serca i wielkich emocji, ale też będzie fajnie.

Lilla My

Coś mi mówi, że dzisiaj nie znajdę u Was poparcia dla swoich wyborów, ale jestem zmuszona złamać wszelkie standardy wyboru Ciacha Dnia i wybrać bardzo patriotycznie (a ciachowo, powiedzmy - alternatywnie) przedstawiciela Hondurasu - Bońka Garcię. Bo kurczę - on ma na imię Boniek! To tak jak ja bym nazwała swoją córkę... Wawrinka (z tego miejsca pragnę serdecznie pozdrowić mojego trenera Adama).

Boniek Garcia

Słowa uznania dla Xherdana Shaqiriego za hat-trick i radość, jaką mi tym samym sprawił, przyczyniając się do awansu Szwajcarii.

Xherdan Shaqiri

Mam nieśmiałą nadzieję, że Ruby i Marina podniosą poziom ciachowatości swoimi wyborami.

***

Ruby blue

Ja dziś bez większych wstępów i historii. Przyznam szczerze, że żadna z grających wczoraj drużyn nie angażuje mnie jakoś szczególnie emocjonalnie, wczorajszy wieczór przebiegł mi raczej spokojnie i w tym spokoju tak po prostu i ze względów czysto niesportowych stwierdziłam, że Morgan Schneiderlin jest całkiem fajny.

Tylko nad włosami bym popracowała.

 

Marina

No właśnie ja też wczoraj jakoś specjalnie nie musiałam wachlować się od tych gorących emocji ani oczami nie wodziłam w przyspieszonym tempie za Jemsami Rodriguezami tego turnieju. Cóż, bez większego namysłu i bez większych ceregieli rzucam więc nazwiskiem Shagiri. Hat-trick był, awans prawie w pojedynkę Szwajcarii załatwił, a i buzia też całkiem niebrzydka.

A niech Ci będzie, Xherdan.