Mundialowe Ciacho Dnia: dzień 11

Swetry, tatuaże, nadzy bramkarze i bohaterowie ostatnich akcji.

Ruby blue

To tak, najpierw miał być Jermaine Jones.

Jermaine Jones of the U.S. is shown the yellow card by referee Nestor Pitana of Argentina during their 2014 World Cup G soccer match against Portugal at the Amazonia arena in Manaus June 22, 2014. REUTERS/Dylan Martinez (BRAZIL  - Tags: SOCCER SPORT WORLD CUP)

REUTERS/DYLAN MARTINEZ

Co prawda ostatni raz kiedy podobał mi się chłopiec z dredami było, hm, nigdy, powinno mu się je zabrać i nie oddawać, to jednak pomyślałam sobie, że fajny biega sobie taki wojownik z tatuażami. Tak było bez dredów:

Ale potem drugiego gola dla Amerykanów strzelił Clint Dempsey, a mną zawsze poruszają historie typu strzelał brzuchem bo ma złamany nos i w ogóle. A to, że wygląda trochę przy tym jak były skazaniec,  który teraz układa sobie życie na nowo jako roznosiciel mleka w Minnesocie, też mam swój urok.

Clint Dempsey (L) of the U.S. celebrates with his teammate Michael Bradley after scoring a goal against Portugal during their 2014 World Cup Group G soccer match at the Amazonia arena in Manaus June 22, 2014.      REUTERS/Jorge Silva (BRAZIL  - Tags: SOCCER SPORT WORLD CUP)  REUTERS/JORGE SILVA

Spytajcie Juergena Klinsmanna.

United States' head coach Juergen Klinsmann hugs United States' Clint Dempsey during the group G World Cup soccer match between the United States and Portugal at the Arena da Amazonia in Manaus, Brazil, Sunday, June 22, 2014. The United States and Portugal tied 2-2. (AP Photo/Julio Cortez)

AP/Julio Cortez

A właśnie! Tytuł honorowego ciacha dnia trafia ode mnie dla jego swetra.

United States' head coach Juergen Klinsmann shouts out instructions to his players during the group G World Cup soccer match between the United States and Portugal at the Arena da Amazonia in Manaus, Brazil, Sunday, June 22, 2014. (AP Photo/Julio Cortez)

AP/Julio Cortez

***

Lilla My

Nie wiem, po prostu nie wiem. Oglądam te mecze i oglądam, ale jakby z przytępionymi zmysłami. Wczoraj ani jednego ciacha wyhaczyć nie byłam w stanie. Myślę sobie więc: jak nikogo innego nie znajdę, to mianuję bezpiecznie Ronaldo, bo wiadomo - to Ronaldo, zawsze znajdę sojuszniczki w takim wyborze, a już wkrótce mogę nie mieć szans na niego postawić.

Z tym że poza zabawą piłką, to Ronaldo za dużo nie pokazuje.

Kombinuję więc dalej i mam! Mam pomysł jedyny w swoim rodzaju - sweter Juergena Klinsmanna! Bam! Ruby mnie ubiegła.

Juergen Klinsmann

I tak zostaję z amerykańskim bramkarzem Timem Howardem, na którego, przyznam, naprowadzili mnie koledzy ze sport.pl. No ale... hello!

Tim Howard

 

Marina

No to już widzę, że ja po raz kolejny niesolidarnie z naszego redakcyjnego grona się wyłamie i nominuję kogoś z drużyny przeciwników. Okej, nigdy co prawda za Portugalię nie umierałam przed ekranem swojego telewizora 36 cali, ani nie rozwieszałam plakatów z którymkolwiek z jej piłkarzy nad łożkiem, ale skoro żegnamy się już z Hiszpanią, Anglią i być może Włochami to nie chciałabym, żeby Europa straciła kolejnego swojego reprezentanta w MŚ. Varela, wczoraj rzutem na taśmę uratował Portugalczykom szanse na awans i choć nie jest w moim ciachowym typie, cóź, to miejsce dzisiaj, tutaj, mu się po prostu należy.