Stephane Antiga wreszcie rozwiązał największą zagadkę swojej selekcjonerskiej pracy

Możemy spać spokojnie.

Na kogo z pary Wlazły Bociek postawi w ataku? Komu powierzy rozegranie? Dlaczego nie lubi Zbyszka Bartmana? Kto poleci do Brazylii na inaugurację Ligi Światowej? Dlaczego powierzył kapitańskie stery Michałowi Winiarskiemu? Ile par skarpetek dostał Mariusz Wlazły?

Nie.

CZY ZAŁOŻY NA MECZ GARNITUR.

Temat przywołał nie kto inny jak nasz mistrz elegancji i połyskującej marynarki Jerzy Mielewski, który w felietonie dla polsatsport.pl pisze:

 

Zżera mnie ciekawość jak przy trenerskiej ławce pracować będzie nasz nowy "coach". Czy będzie opanowany i spokojny, tak jak podczas zawodniczej kariery? Czy może nowa funkcja sprawi, że poznamy "innego" Stephana?  Interesuje mnie wszystko. Nawet to jak będzie ubrany. Czy wystąpi w dresie i koszulce polo jak jego poprzednicy ? Czy może obierze styl swojego serdecznego przyjaciela Miguela Angela Falasci z PGE Skry Bełchatów, który eleganckim strojem chciał podkreślić przeobrażenie zawodnika w trenera. Dla mnie wszystko będzie ważne.

 

Jurek, jesteś super.

Stephane Antiga zlitował się nad dziennikarzem i w materiale Polsatu rozwiał jego i nasze nadzieje stwierdzając krótko "garnitur nie". Co zamiast nie dosłyszałyśmy, bo Stephane przeszedł chyba na dialekt bełchatowski, może Wam lepiej pójdzie. KLIK.

Z materiału dowiadujemy się poza tym, że chłopaki muszą we wrocławskim hotelu zmagać się nie tylko z za niskimi kabinami prysznicowymi, ale też (klasyka) z za krótkimi łóżkami. Marcin Możdżonek zdradza, że radzą sobie z tą niedogodnością wyciągając materace i śpiąc na podłodze.

Chryste. Mamy nadzieję, że ktoś tam rzucił Ruckowi do piwnicy dodatkowy koc.