Sport.pl

Kamil Stoch sadzi drzewa i spotyka się z prezydentem [ZDJĘCIA]

Celebrowania podwójnego mistrza olimpijskiego z Soczi ciąg dalszy.

Nie ma wytchnienia dla Kamila Stocha. Po pięknym przywitaniu i obdarowaniu podarkami w rodzinnej miejscowości, przyszła pora na kolejne, bardziej oficjalne spotkania. W środę skoczek był gościem specjalnym konferencji prasowej podsumowującej sezon narciarski 2013/14, gdzie razem z trenerem Kruczkiem odbierał kolejne puchary:

02.04.2014 Krakow . Ul . Monte Cassino , Hotel Park Inn , trener Lukasz Kruczek i Kamil Stoch odbieraja puchar od COS podczas konferencji prasowej podsumowujacej sezon narciarski 2013 / 2014 . Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta

Fot. Micha? ?epecki / Agencja Gazeta

02.04.2014 Krakow . Ul . Monte Cassino , Hotel Park Inn , trener Lukasz Kruczek i Kamil Stoch odbieraja puchar od COS podczas konferencji prasowej podsumowujacej sezon narciarski 2013 / 2014 . Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta   Fot. Micha? ?epecki / Agencja Gazeta

Przy okazji zdążył się również wypowiedzieć na temat organizacji igrzysk olimpijskich w Krakowie:

 

 

Dzień później Kamil był już w Warszawie, gdzie razem z resztą medalistów z Soczi spotkał się z prezydentem. O premier też był. I kolejne, nagrody, odznaczenia:

 

03.04.2014 Warszawa , ul. Wybrzeze Gdynskie 4 , Centrum Olimpijskie . Prezydent Bronislaw Komorowski (c) i Kamil Stoch (p) podczas uroczystego spotkania z medalistami XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich Soczi 2014 .  Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

 

Skoczek przyznał, że to miłe, że najważniejsze osoby w kraju doceniają, to co robi i że dodaje mu to dodatkowej mobilizacji. Prezydent miał z kolei dla niego dodatkowe zadanie. Przed rozpoczęciem uroczystości, uczestnicy spotkania przed siedzibą PKOL zasadzili wspólnie "Dąb Wolności" upamiętniający 25-lecie wolnej Polski.

Dla Kamila nie było to żadnym wielkim wyzwaniem, jak przyznał ze śmiechem jest ze wsi, łopatę trzymał w ręce tysiące racy i rączek pobrudzić się nie boi.

A my na najbliższe dni życzymy mistrzowi więcej z chwil z dala od łopaty, a bliżej kanapy.

Więcej o: