Sport.pl

Krzysztof Ignaczak stwierdza, że prawdopodobnie nie będzie go w reprezentacji

Doświadczony libero mistrzów Polski martwi się, że w wizji kadry Stephana Antiga nie ma dla niego miejsca.

8 kwietnia zbliża się jak apokalipsa, a temat powołań do reprezentacji z dnia na dzień robi się coraz bardziej gorący. Na topie cały czas jest oczywiście kwestia ewentualnego powrotu Mariusza Wlazłego do kadry, wiele spekulacji budzi pozycja rozgrywającego z pytaniem czy szansę dostanie mający cały sezon w plecy Łukasz Żygadło, trzecim najbardziej ekscytującym tematem jest chyba obsadzenie pozycji libero.

Nasz wieloletni filar i podpora kadry, który sensacyjnie został z niej skreślony przez poprzedniego szkoleniowca tuż przed igrzyskami olimpijskimi, twierdzi, że nie spodziewa się by teraz był do niej przywrócony przez nowego trenera.

 

W tym momencie nikt do mnie nie dzwonił, nie konsultował się ze mną. Prawdopodobnie oznacza to tyle, że mnie w tej reprezentacji nie będzie. A szkoda, myślałem, że przez ten ostatni okres na tyle dobrze grałem, iż udowodniłem swoją przydatność. Zawsze podkreślałem, że jestem gotów pomóc reprezentacji i tutaj nic się nie zmieniło. Czekam na 8 kwietnia, zobaczymy. Jeśli nie będę w kadrze to będę jej kibicował. Trudno - wyznał libero w rozmowie z Przeglądem Sportowym.


Wydawać by się mogło, że Igła jest pogodzony z tym, że w reprezentacji zabraknie dla niego miejsca, przyjmie taką decyzję na klatę, ale to nie oznacza, że przestało mu na tam zależeć. Wręcz przeciwnie!

 

Każdy ma ambicje, żeby cały czas się piąć, grać o najwyższe cele. A te są w reprezentacji. Marzę, by się w niej znaleźć, zdobywać kolejne medale. Tym bardziej, że teraz są polskie mistrzostwa i nie wyobrażam sobie większego szczęścia niż zdobycie medalu z biało-czerwonymi w domu. To być może byłby dla mnie idealny moment, by zawiesić nakolanniki na kołku. A chociaż sam nie wiem, może dociągnę do Rio? Czuję się na siłach, bo moja pozycja nie wymaga nie wiadomo jakiej tężyzny fizycznej. Mój idol z dzieciństwa Krzysiek Wójcik zadebiutował w kadrze jako 40-latek, więc może spróbuję pobić jego rekord i jeszcze trochę powalczę? Zobaczymy, jak będę się czuł. Bo jeśli zacznę grać piach to ustąpię miejsca młodszym.


Cały wywiad, w którym libero powspomina dawne czasy reprezentacyjne i opowie o tym, czy nadal czuje piękny młody (serio) znajdziecie tutaj>>

A Wy, jak uważacie, Krzysztof Ignaczak powinien dostać szansę w reprezentacji, czy to rzeczywiście już pora na zmianę warty?

Więcej o: