No chyba, że wybieracie rykszę Lewisa

Wszyscy chcą Was dzisiaj zabierać na przejażdżki.

Formułowcy podróżujący rykszami mogą oznaczać tylko jedno - jesteśmy w Malezji! A tu, podobnie jak w wyścigu inaugurującym sezon, przed rywalizacją w bolidach, wsadza się ich na różne nietypowe rowero-pojazdy. W Australii duet z Ferrari ścigał się na rowerach bez kół...

Ferrari driver Kimi Raikkonen of Finland, left, points as he chats with teammate Fernando Alonso of Spain while riding on exercise bikes that generate power for a small slot car set during a publicity event ahead of the Formula One Australian Grand Prix at Albert Park in Melbourne, Australia, Wednesday, March 12, 2014. (AP Photo/Rob Griffith)

AP/Rob Griffith

W Malezji panowie z McLarena przemierzają świat w, ekhm, rykszach wróżki. Pierwszy z kolegi postanowił ponabijać się Nico Rosberg...

Ale wkrótce potem okazało się, że i on sam dał się skusić na przejażdżkę.

Co więcej, gdy Lewis nie patrzył, zdawał się odnajdywać o wiele lepiej w takiej księżniczkowej otoczce ;)

[fot.facebook.com/nicorosberg]

To co, dałybyście się wieźć?