Bartek Kurek vs kuchnia wegańska, odcinek trzeci

Było śniadanie, był lancz, teraz pora na deser!

Musimy się przyznać, że na kolejne części Atelier Smaku z Kypkiem czekamy jak na odcinki ulubionego serialu i przestępując z nogi na nogi wypatrujemy kulminacyjnego momentu w którym do ręki siatkarza trafi nóż z prośbą o pokrojenia czegokolwiek, a Bartek dostanie ataku paniki.

Niestety, tym razem siatkarz niczego nie musi kroić, w ogóle nie ma żadnego wkładu w proces powstawania dania, ba, nawet nie próbuje, bo w połowie nagrania wychodzi na trening. Ale nawet przez te kilka krótkich chwil zdąży zrobić show swoimi minami w reakcji na kolejne składniki zdrowej pożywnej Panna Cotty wymieniane przez prowadzącego. Wygląda to mniej więcej tak:

Zobaczcie:

Łoooooo. Wstrzymać konie. CUKIER PUDER?!