Sebastian Vettel zdradził, jak na imię ma jego córka

To chyba pierwszy raz kiedy kierowca publicznie opowiada o swojej pierworodnej.

Sebastian Vettel tak bardzo nie lubi dzielić się swoim prywatnym życiem i wychodzi mu to na tyle dobrze, że informacja o ciąży jego partnerki dotarła do mediów, kiedy Hanna była już w zaawansowanej ciąży. Kiedy w połowie stycznia doszło do szczęśliwego rozwiązania, również dowiedzieliśmy o tym z niepotwierdzonych spekulacji niemieckich tabloidów, a kiedy rzeczniczka prasowa kierowcy odniosła się wreszcie oficjalnie do tych doniesień, nie była to nawet tradycyjna informacja o wadze dziecka, czującej się dobrze mamie i szczęśliwym tacie, a:

Nic nie mówimy, ponieważ to prywatne sprawy Sebastiana. Nie ma żadnych informacji w tej sprawie od Sebastiana ani osób z nim pracujących.

Sebastian, wiadoma sprawa, sam tematu unikał jak ognia, nie chciał komentować, aż wreszcie, wreszcie złamał się w wywiadzie dla hiszpańskiej telewizji towarzyszącemu inauguracji sezonu w Melbourne i z błyskającą tysiącem promieni buzią, powiedział, że:

O jacie, to jak ja, jak ja!

Dobra, to jeszcze z głosem. Nagrywane thermomixem, ale nieważne:

Prawda, że ładnie? ;)