Lewis Hamilton i jego przygody z wejściem na tor w Melbourne

Czy kierowca Mercedesa zostanie wpuszczony na padok? Czy jego udział w wyścigu jest zagrożony?

Zycie kierowcy bywa nieprzewidywalne. Wyjdziesz sobie na chwilę w pełnym umundurowaniu z padoku, chcesz wrócić, nie patrzysz na bramkę, idziesz jak szef, jak po swoje, a tu nagle rosły pan zagradza ci drogę i pyta:

Nie, jestem tylko kibicem w replice kombinezonu Mercedesa. I kaskiem z Allegro.

Albo dobra, nie czepiajmy się pana, po prostu starał się dobrze wykonać swoją pracę.

A jak na te nagłe kłody i przeciwności losu zareagował Lewis? Zobaczcie:

Zapamiętajcie. Od teraz jeśli będziecie chciały się gdzieś dostać, załóżcie kombinezon, kask i powiedźcie: jestem kierowcą.

P.S. Jak myślicie, ilu Lewisów Hamiltonów stawi się jutru u bram w Melbourne? ;)