A po prysznicu z Luką, lunch z Bartkiem Kurkiem

No niestety, nie będzie to żurek.

Jeśli oglądałyście wcześniejsze odcinku Atelier Smaku, wiecie już, że żurek nie miał prawa się tam pojawić w innej formie niż we wspomnieniach Bartka Kurka. No chyba, że para prowadzących zaproponowałaby nam jakąś jego super wegańską odmianę, ale, umówmy, żurek bez kiełbasy i jajek to nie żurek, ktokolwiek twierdzi inaczej, temu przyjedziemy zepsuć Thermomix.

W zeszłym tygodniu jadłyśmy polentę z bakaliami na śniadanie, tym razem przyszła pora na zupę krem z fenkuła. Bartka "przy garach" za dużo się nie naoglądamy, ale znowu cały odcinek ukradnie jego reakcja na prośbę o pokrojenie czegokolwiek. Która wygląda mniej więcej tak:

Trzymamy za słowo z tym podzieleniem się przepisem z kolegami.