Dużo ładnych panów w muszkach na raz, czyli o Gali Mistrzów Sportu słów kilka

My o panach, ale tak naprawdę bohaterkami sobotniego wieczoru były panie.

Zacznijmy od tego, że jedna z nich, a dokładniej Justyna Kowalczyk, po raz piąty zgarnęła statuetkę Czempiona dla Najlepszego Sportowca Roku w smsowym głosowaniu czytelników Przeglądu Sportowego. Nie wszystkim taki werdykt się spodobał - wielu kibiców na pierwszym miejscu widziałoby Kamila Stocha, który musiał zadowolić się drugim stopniem podium. Rzeczywiście, jeśli by potraktować sprawę czysto matematycznie i podliczyć sukcesy dwójki sportowcóww minionym roku, zwycięstwo należałoby się skoczkowi, ale w głosowaniu kibiców zawsze jednak dochodzi o głosu kwestia popularności i sympatii, a tej w tym roku więcej zdobyła, najwyraźniej, Justyna.

No to skoro już zaczęłyśmy od spraw formalnych, zobaczmy jak prezentowała się pełna dziesiątka nagrodzonych:

 

1. Justyna Kowalczyk
2. Kamil Stoch
3. Paweł Fajdek
4. Agnieszka Radwańska
5. Robert Lewandowski
6. Robert Kubica
7. Bartłomiej Bonk
8. Anita Włodarczyk
9. Jerzy Janowicz
10. Jarosław Hampel


Jak podoba Wam się taki układ sił? Kto zasłużył, kto niekoniecznie?

W kategoriach pozasportowych kobiecą gwiazdą wieczoru była bez wątpienia Ania Lewandowska, która, co tu dużo mówić, prezentowała się ślicznie. Po prostu ślicznie.

[fot.facebook.com/healthyplanbyann]

Ania nagrywaj tutorial tej fryzury!

Nagrodę w imieniu męża odebrała również Ewa Stoch, która prezentowała się może nie tak spektakularnie, ale równie ładnie:

(Tu możecie zobaczyć jak opowiada o sukcesach męża).

Wracając do panów, na nas największe wrażenie zrobiły chyba błękitne garnitury szczypiornistów Vive Targi Kielce, którzy triumfowali w kategorii "Drużyna Roku".

[fot.facebook.com/vivetargikielce]

Czy Grzesiu Tkaczyk naprawdę już pożegnał się z kadrą na zawsze?

Nonszalancja panów z Vive wybijała się na tle klasycznej klasyki i czarnej muchy, która zawładnęła sobotniego wieczoru Teatrem Polskim w Warszawie. Bardzo szykownie prezentował się w niej zwłaszcza Mariusz Czerkawski (z równie efektowną małżonką) oraz Paweł Korzeniowski (który po Marcie Domachowskiej stanowczo już nie rozpacza).

Swoje w kwestii muszek powiedzieć musiał jedyny przedstawiciel świata siatkówki na Gali (jak wiadomo nie był to rok naszej reprezentacji), Mariusz Wlazły (który wystąpił jako jeden z wręczających):

[fot.facebook.com/MariuszWlazlyFanPage]

I jak Wasze wrażenia? Z muszek, sukienek, rezultatów? Oglądałyście?