No tak, to musiało się tak skończyć

Jak myślicie, kiedy doczekamy się wspólnej okładki w Vivie?

Słuchajcie, to nie tak. Nie chcemy być tu bardzo złośliwe, tak naprawdę to przecież nic do tej Mariny nie mamy, jest ładną dziewczyną, sprawia miłe wrażenie, nie znamy żadnych piosenek, więc nie bardzo możemy się o jej talencie wypowiedzieć, ale nie trudno oprzeć się wrażeniu, że w ostatnich miesiącach egzystuje medialnie tylko dzięki znajomości z Wojtkiem Szczęsnym.

Którą mocno obecnie eksploatuje. Na zamieszczaniu wspólnych zdjęć sieci się nie skończyło, teraz piosenkarka ogłasza z okładki styczniowego Joya, że "jej facet ma bzika na punkcie szpilek".

 

Zadziałały na pierwszej randce i nadal są niezawodne - kontynuuje myśl.

 

Nie wiemy czy w dalszej części wywiadu znajduje się więcej wynurzeń na temat "mojego faceta", jakoś nieszczególnie biegniemy do kiosków, zwłaszcza, że o tych szpilkach powiedział sam dawno temu w internetowym talk show.

Ale wiecie, jak kupicie, to nam powiedźcie.