Bo widzicie, na spodenki Koseckiego zawsze można liczyć

Zazwyczaj rozkosznie za nisko, tym razem niesfornie za wysoko, poprawę humoru gwarantują jednak zawsze i niezmiennie.

Legia Warszawa jest już w Turcji, gdzie przed meczem o pierwsze punkty w Lidze Europejskiej (tak, trzecim meczem o pierwsze punkty) zażywa kąpieli morskich i relaksu nad brzegiem Morza Czarnego. Wcześniej jeszcze było obowiązkowe lansowanie się w pięknych garniturach po lotnisku...

...wieczorem, mamy nadzieję, będą punkty, a teraz jest idealnie krągłe, choć kusząco umięśnione, jaśniejące słonecznym blaskiem, muśnięte mokrą bryzą, udo Koseckiego. Dajcie nam chwilę.

Więcej zdjęć (bardzo fajnych zdjęć!) na Facebooku Legii Warszawa.