Aleksandar Atanasijević chciałby życzyć Wam miłego popołudnia

No i co Wam przed chwilą powiedziałyśmy o przedwczesnym znoszeniu spryskiwaczy na jesień do piwnicy?

Nie da się ukryć, że nasza serbska gwiazda nie ma ostatnio najlepszej prasy na Ciachach, trochę z winy pewnej serbskiej aspirującej piosenkarki, ale chyba bardziej z całego tego asortymentu przedmiotów w kształcie serca przewijających się w minionych tygodniach przez jego szklany stoliczek (uszka banany, balony, świeczki, ramki na zdjęcia, płatki róż).

Ale wiecie, nasza cierpliwość nie zna granic i przecież nie będziemy przekreślać dorobku serbskich loczków na portalu przez to jedno małe młodzieńcze zaślepienie zauroczenie. Właściwie to nie jesteśmy nawet pewne, czy Alek pozujący na tle zjeżdżalni to takie super najnowsze zdjęcie, tym razem nie jest to łów z jego twittera, a coś nam gdzieś dzwoni, że może to ujęcie już kiedyś widziałyśmy. (Tyle już klat i kąpielówek w swojej karierze zawodowej przerabiałyśmy, musicie wybaczyć).

Noo, tak że o czym jest ten tekst? O niczym. Ale jest jesień, to zdjęcie jest takie fajne, a my możemy.