Biczfejs na środę tym razem w piątek

Przerwa reprezentacyjna, przerwą reprezentacyjną, ale biczfejsy się same nie strzelą, prawda panowie?

*** Na pierwszy ogień bierzemy zdjęcia z prezentacji wyjazdowych strojów Realu, zdjęcia, które już Wam pokazywałyśmy, ale pewnie podobnie jak my skupiłyście się bardziej na aspekcie "sjhfgdh Benzema do fryzjera, ale już!" aniżeli na subtelnej grze mięśni twarzy, jaka odbywa się tam na obliczach wszystkich trzech piłkarzy. Benzema straszący dzieci firmowym spojrzeniem "spod byka", Morata ze swoim złowieszczym dzióbkiem, no i Mesut patrzący ze świętym oburzeniem, jakby ktoś co najmniej wsypał mu do mleka Nesquik zamiast Cheerios. Jest pięknie.

 

 

realmadrid.com

 

 

*** Ale w Realu nie tylko ta trójka popisuje się swoją wysoce rozbudowaną mimiką, bo Xabi też potrafi strzelić biczfejsa i jak 101% rzeczy w swoim życiu robi to a) perfekcyjnie, b) perfekcyjnie oraz c) perfekcyjnie? A Xabi, jak to Xabi, może i strzeli rasowego, perfekcyjnego biczfejsa, ale nawet wtedy nie zapomina o priorytetach i rączki na bioderkach prezentuje niczym za czasów swojej świetności w tej dziedzinie. Aaach, rozmarzyłyśmy się tak, że o mało nie umknęło nam epicko naburmuszone Torresiątko

 

 

 

*** Real już był, to teraz kolej na Bundesligę i Bayern. Ławka rezerwowych? Jest. Efekty specjalne w postaci rażącego w oczy słońca? Są. Basti, Neuer, Lahm z minami "cholera, trzeba było może zostać na tej Ibizie i przebranżowić się na barmana w tej knajpie na plaży?". Jep, obecne.

 

Br??der auf der Bank : Tobias Schweinsteiger und Bastian Schweinsteiger ( FC Bayern M??nchen ) Fussball Freundschaftsspiel : FC Gy??ri ETO - FC Bayern M??nchen Copyright by : sampics Photographie Bierbaumstrasse 6 81243 M??nchen TEL.: ++49/89/82908620 , FAX : ++49/89/82908621 , E-mail : sampics@t-online.de Bankverbindung : Hypovereinsbank M??nchen Konto : 1640175229 , BLZ 70020270 weitere Motive finden sie unter : www.augenklick.de

 

 

*** No to jeszcze na dokładkę jakiś może przedstawiciel Premier League? Ooo, widzimy, że Kanonierzy zgłaszają swoją gotowość, choć tym razem wcale nie z legendarnej w tej rubryce ławki rezerwowych, ale prosto z murawy Emirates Stadium. Jacky, kapitanie, czyń honory.

 

 

 

Poprawcie nam, jeśli się mylimy, ale Wilshere'a w tak groźnym wydaniu chyba jeszcze nie widziałyśmy. Praca gniewnych brwi prawie jak u mistrza tego gatunku, Xaviego. Jesteśmy pod wrażeniem.