Włoscy siatkarze wyprawili się do Rosji na mecze Ligi Światowej i spotkało ich tam coś niespodziewanego

Pamiętacie jak Gniewino witało hiszpańskich piłkarzy na zeszłorocznym Euro chlebem i solą? No to z tego gatunku niespodzianka.

Miny zdezorientowanego Fernando Llorente znad bochenka bawią nas do dziś. Wydawać by się mogło, że przyjazd reprezentacji Włoch na dwumecz w ramach rozgrywek Ligi Światowej, to wydarzenie nieporównywalnie mniejszego kalibru, tymczasem okazuje się, że Rosjanie to kraj bardzo gościnny, a przyjezdnych powitać trzeba należycie.

Rosyjska federacja wysłała na lotnisko swoją wersje ludowej księżniczki ze swoja wersją chleba i soli, a cały sytuacja wprawiła Azzurrich w bardzo dobre nastroje. Chcecie zobaczyć?

Cristianie Savani, ty już tak nie udawaj, że nie wiesz co to chlebowa babka.