Sport.pl

A myślałyśmy, że to Piotrek Żyła ma nietypowe metody treningowe

Próby na skoczni K5 to jednak nic w porównaniu z tym, co swoim podopiecznym serwuje trener Norwegów. Podejrzewamy, że im samym tez jest mniej do śmiechu.

Przyznajemy, że my same doniesienia z obozu przygotowawczego norweskich skoczków czytamy z narastającym przerażeniem i zastanawiamy się, czy nie są to przypadkiem jakieś (słabe) żarty. Oto bowiem trener Stoeckl miał wpaść na pomysł by swoich zawodników wyciągać z łóżek w środku nocy i kazać im skakać seriami na nieoświetlonej skoczni. W repertuarze ma ponadto maratony treningowe po nieprzespanej nocy i skoki precyzyjne.

 

Długie serie skoków w nocy, nie wiadomo którego dnia i o której godzinie, bez względu napogodę, pozwalają sprawdzić, jak zawodnik radzi sobie mentalnie w nieoczekiwanej dla niego sytuacji. Dla zwiększenia napięcia tuż przed próbą każdy otrzymuje zadanie matematyczne, które musi rozwiązać podczas lotu i przedstawić odpowiedź na zeskoku - wyjaśnił austriacki trener Norwegów.


Czy to się dzieje naprawdę? A jak delta wyjdzie mniejsza od zera?

Nietypowe metody treningowe mają nauczyć skoczków koncentracji oraz kontroli stresu podczas zawodów, które często odbywają się w zmiennych i trudnych warunkach.

 

Chcę, aby zawodnicy potrafili radzić sobie psychicznie w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach. Każdy z moich skoczków posiada od lat uregulowany cykl dnia, a to powoduje dekoncentrację w przypadku jego zakłócenia. Dlatego wyprowadzam ich z rutyny i strefy komfortu, poddając maksymalnemu stresowi, aż do limitu wytrzymałości - wyjaśnił szkoleniowiec.


Przyjmujecie takie tłumaczenie? Czy to jednak lekka przesada? Dodajmy, że taki na przykład Anders Bardal musiał wstawać w nocy do skakania dzień po swoim weselu.

I gdzie się podziały czasy obozów przygotowawczych w Egipcie?

Więcej o: