To już oficjalne: Bartek Kurek w Lube Banca Macerata!!!

Ej, a będziemy mogły nadal nazywać go Kypkiem?

Brawo Bartosz! Bo co jak co, ale transferu do jednego z najlepszych klubów na świecie pogratulować trzeba. Zwłaszcza po raczej nie udanym sezonie w barwach rosyjskiego Dynamo Moskwa. Nieszczęsny sezon zakończył się dziś dla Bartka i i jego zespołu na mocno rozczarowującej dziewiątej pozycji, a Kurek czym prędzej popędził przed komputer by poinformować fanów, iż w Moskwie nie zamierza zostać ani minuty dłużej:

 

Co oznacza, że do zapowiadanego wielkiego powrotu do Skry nie dojdzie. Podobno warunki nowego kontraktu były już ustalone i wtedy w ostatniej chwili wpłynęła oferta Włochów.

(Ale o Skrę się nie martwcie, jak donosi Przegląd Sportowy, umowa z Facundo Conte jest już sfinalizowana. (!!!)).

Ale ten tekst jest o Kypku. Bartosz Kurek w Maceracie. Wiecie co to oznacza?