"Mesut, 17", czyli dziesięć minut z młodym, speszonym, cherlawym Mesutem Ozilem

Czyli guilty, creepy pleasure, dedykowana redaktorce ruby_blue.

Niejaki Aljoscha Pause, niemiecki dziennikarz, filmowiec, producent i całkiem przystojny mężczyzna, znany m.in. z filmu "Tom meets Zizou"...

...przypomniał sobie, że kiedyś nagrał jeden turniej z życia młodziutkiego Ozila (grającego wedy w barwach Schalke Gelsenkirchen), więc teraz gdy Ozil jest już sławny, przystojny i bogaty, warto by trochę odświeżyć wspomnienia z dziecięctwa Wytrzeszcza, speszenia i Przyszłości Niemieckiej Piłki Nożnej. W ten sposób powstał filmik "Mesut, 17", na którym oprócz siedemnastoletniego Dzieciątka w kwintesencji Mesutowatości (nieśmiałość, speszenie, delikatny uśmiech, nienajlepsza fryzura, oczy jeszcze większe niż teraz, a przede wszystkim krucha, wiotka, eteryczna figurka, niższa chyba o kilkanaście centymetrów), zobaczyć możecie na przykład trenera Jogiego Loewa, który chwali - wtedy jeszcze nie niemieckiego - piłkarza i bardzo chce mieć go w swojej reprezentacji. Sam Mesut również opowiada o tym, że ma "wielką nadzieję" grać w niemieckiej koszulce i nie może odczekać się aż dostanie niemiecki Paszport.

- Jestem dumny z tego filmu - powiedział Ozil - przynosi piękne wspomnienia. Wygraliśmy wtedy ten turniej

Ech, speszony siedemnastoletni Mesut udzielający wywiadu przy dźwiękach "Time to say goodbye" to chyba za dużo jak na nasze skołatane nerwy...

Na końcu dowiadujemy się jeszcze, że tego dnia Mesut udzielił swojego pierwszego w życiu wywiadu dla telewizji, a już kilka miesięcy później zadebiutował w Bundeslidze. Wzruszenie.