Mały Milan już gwiazdorzy

Jakie to biedne dziecko ma napięty grafik!

Jak nie wizyta na Camp Nou to wyrabianie paszportu z tatusiem...

...albo wycieczka do Los Angeles gdzie mama juroruje w programie The Vocie of Poland. I chociaż zawsze robi nam się odrobinę nieswojo, jak widzimy takie małe dziecko narażane na forsowne wyprawy, blaski fleszy i chyba dość spory hałas, to mały Milan wyglądał na bardzo zadowolonego i przejętego swoją rolą współjurora.

Milan był bardzo zaintrygowany tym występem

- napisała jego mama na swoim Facebooku. Hmmm, no my byśmy raczej powiedziały, że wygląda na znudzonego i przestraszonego, ale Mama chyba wie najlepiej ;)

A tatuś co robił w tym czasie?

Tja...

PS. Czy tylko nam się wydaje, czy w Ameryce wszystko jest fajniejsze, nawet The Voice?