Jeszcze tylko kolacja pożegnalna z Karolem Kłosem i można wracać do domu

Aleksandar Atanasijević opuścił dziś Polskę i poleciał do swojej rodzinnej Serbii. Pytanie tylko, czy wróci?

Wiecie, to, że Alek po zakończeniu sezonu jedzie na wakacje do domu, to sprawa zupełnie spodziewana i naturalna, ale to, że wszyscy nagle uderzają w pożegnalne i poważny tony, przyprawia nas o małą histerię. Dobra, nie taką małą.

Dziś rano Alka żegnał fanpage Skry zachęcając do składania podziękowań "za zaangażowanie i walkę w całym sezonie", przyjaciela z boiska odprawił również Karol Kłos, które zamieszczone wyżej zdjęcie opatrzył komentarzem:

Yhym, kolacja, tak? A później co panowie, *klub karaoke*?

Z kibicami pożegnał się w końcu i Alek, który zamieścił na twitterze zdjęcie z lotniska z dopiskiem:

 

Ready to go :) see you soon ;)

 

I tego "soon" i tego mrugnięcia na końcu będziemy się teraz trzymać jak pana boga za nogi.

Alek wracaj!