Sport.pl

Nie, nie, nie, to nie tak miało być, czyli wtorkowy wieczór w Lidze Mistrzów

Na papierze nie wygląda to tak dziwnie, wyniki żadną sensacją nie są. Ale przebiegi obu wczorajszych spotkań już chyba tak. Naszym zdaniem oba mecze tak jakby zamieniły się miejscami.

Kto spóźnił się choć chwilę na spotkanie Bayernu z Juventusem, mógł poczuć się jak na meczu bokserskim Andrzeja Gołoty. Przy pierwszej okazji Andrea Pirlo, który miał kreować grę Juve, stracił piłkę, która trafiła na środek boiska do Alaby, a obrońca Bayernu bez zastanowienia huknął z 30 metrów. Piłka obiła się jeszcze o czyjeś nogi i wpadła do bramki. Była 26 SEKUNDA meczu.

I mecz, który miał być hitem ćwierćfinału, kompletnie nam się rozpadł. No konkretnie to Juventus się rozpadł i na tle Bayernu wyglądał marnie aż do ostatniego gwizdka. Po drodze zresztą trochę się jeszcze wydarzyło. W 16 minucie z kontuzją zszedł Toni Kroos, którego najprawdopodobniej w tym sezonie już na boisku nie zobaczymy, a w 63 minucie drugiego gola dla Bayernu strzelił Thomas Mueller.

Bayern Munich's Thomas Mueller (R) celebrates his goal against Juventus with team mate Arjen Robben during their Champions League quarter-final first leg soccer match in Munich, April 2, 2013.       REUTERS/Kai Pfaffenbach (GERMANY  - Tags: SPORT SOCCER)

O przewadze gospodarzy niech świadczy fakt, że goście pierwszy celny strzał oddali dopiero w drugiej połowie, a wynik 2:0 w sumie krzywdzi Bawarczyków, którzy zasługiwali na więcej.

Za to w Paryżu szaleństwo! Wszyscy spodziewali się, że Barcelona, który kryzys ma już raczej za sobą, łatwo rozprawi się z PSG. Nic z tego! Skazywani na pożarcie goście zaczęli świetnie i powinni byli objąć prowadzenie, jednak świetnie bronił Valdes i poprzeczka. A że niewykorzystane okazje się mszczą, to w 38 minucie meczu do bramki trafił Messi.

Barcelona's Lionnel Messi celebrates after scoring goal against Paris St Germain during their Champions League quarter-final first leg soccer match at the Parc des Princes Stadium in Paris, April 2, 2013.     REUTERS/Gonzalo Fuentes (FRANCE  - Tags: SPORT SOCCER)

W drugiej połowie mecz wyglądał zgodnie z oczekiwaniami. Barca kontrolowała grę i pewnie zmierzała po zwycięstwo. Aż tu nagle w 79 minucie Zlatan dobił odbity od słupka strzał Thiago Silvy i zrobił się remis!

I gdy wydawało się, że to właśnie podziałem punktów zakończy się to spotkanie, doszło do szalonej końcówki. Najpierw Xavi wykorzystał karnego po faulu na Alexisie, a w 94 minucie Blaise Matuidi uratował paryżanom remis!

Paris St Germain's Zlatan Ibrahimovic (C) jumps high as he celebrates with Blaise Matuidi (L) after scoring against Barcelona during their Champions League quarter-final first leg soccer match at the Parc des Princes Stadium in Paris, April 2, 2013.        REUTERS/Christian Hartmann (FRANCE  - Tags: SPORT SOCCER TPX IMAGES OF THE DAY)

Uff! A jak jeszcze dodamy, że po meczu gracze Barcy krytykowali sędziego, że Zlatan swojego gola zdobył z metrowego spalonego (to prawda), a na konferencji prasowej Carlo Ancelotti oskarżył Alexisa o bycie notorycznym "nurkiem" (nie nam oceniać, ale w tej sytuacji karny się należał), to już będziemy wiedziały, ile tam było emocji.

Remis nie jest wynikiem złym dla Barcy, ale drużyna wraca z Paryża w raczej marnych nastrojach. Wszystko przez kontuzję Leo Messiego, który prawdopodobnie naciągnął ścięgna prawego uda. Może go czekać nawet trzytygodniowa przerwa w grze.

I na koniec obowiązkowe skróty obu spotkań. Enjoy! No i mamy nadzieję na dzisiejszą solidną dokładkę dobrej zabawy.


BAY JUV

Donald | Myspace Video


????????? FOOTYROOM.COM przez footyroom

Więcej o: