W Kędzierzynie zadziała "klątwa Zagumnego"?

Już dziś i jutro czekają nas kolejne półfinałowe emocje. Jastrzębski swojej szansy szuka w czarnej magii.

O co chodzi z "klątwą Zagumnego?". Tyle tylko, że rozgrywającemu Zaksy w całej swojej długiej  bogatej karierze klubowej, jeszcze nie udało się wywalczyć mistrzostwa. Do faktu tego odnosi się w rozmowie z Przeglądem Sportowym jego vis-a-vis, Simon Tisher.

 

Słyszałem, że "Guma" nigdy nie zdobył mistrzostwa. Wiem coś o tym, bo grając w barwach Iraklisu Saloniki pokonałem w finale jego Panathinaikos Ateny. Mam nadzieję, że klątwa działa - powiedział rozgrywający Jastrzębskiego.


Oczywiście to wszystko takie żarciki, rozmówki na rozluźnienie atmosfery, ale znacie nas nie od dziś, tylko czekamy na takie stwierdzenia, których będziemy trzymać się przez najbliższy miesiąc, zresztą każda okazja do włączenia Painta jest dobra.

Jastrzębski wierzy w swoje możliwości niezależnie od czarnej magii i niekorzystnej statystyki meczów rozgrywanych na wyjeździe w tym sezonie (6 przegranych, 5 wygranych).

 

Kogo obchodzą statystyki, tamte mecze nie mają już teraz znaczenia. Jedziemy do Kędzierzyna-Koźla po dwa zwycięstwa - zapowiada Michał Łasko.


Spodziewacie się takich samych emocji i ostrej walki co w parze Resovia - Delecta? Pierwsza okazja do przekonania się już dziś o 20-stej. Za kogo trzymacie kciuki?