Sport.pl

Bartosz Salamon w AC Milan!

Juuuuu-huuuu! Rzutem na taśmę, tuż przed zamknięciem okienka transferowego okazało się, że będziemy mieli Polaka w Serie A! Który w dodatku będzie kolegą Mario Balotellego (co sprawia, że trochę się o niego boimy).

Bartosz Salamon był od pięciu lat piłkarzem Brescii Calcio (do której trafił z drugiej drużyny Lecha Poznań), ale już od kilku okienek transferowych miał opinię wielkiego talentu, którym interesowały się Barcelona, Manchester United czy Juventus Turyn. Oraz Milan. I właśnie rossoneri zainteresowali się młodym Polakiem najbardziej konkretnie - płacąc Brescii 3,8 mln euro za możliwość przyodziania naszego uroczego blondynka w koszulkę w czarno-czerwone paski.

Bartek będzie w Milanie zarabiał pół miliona euro rocznie i prawdopodobnie grał będzie jako obrońca, zastępując Francisco Acerbiego.

Milan bierze w Salamonie (przynajmniej na teraz) obrońcę, nie defensywnego pomocnika. Polak zastąpi w kadrze Francesco Acerbiego [którego 26 stycznia wykupiła Genua]. Będzie rywalizował w rewirze teoretycznie najsłabiej obsadzonym, w drugiej linii i napadzie konkurencja wyraźnie mocniejsza.

- pisze na swoim blogu Rafał Stec, specjalista od Serie A.

Ależ jesteśmy okropnie podekscytowane! Polak w Serie A i to w wielkim, utytułowanym klubie z tradycjami.  Polak u boku Boatenga, Balotellego (uważaj Bartek!) Mexesa, czy... wypożyczonego z Romy Bojana (może  jakiś mały bromansik? Ładnie prosimy...)

Śniłem o tym, aby zostać piłkarzem takiego klubu jak Milan. Nie mogę doczekać się chwili kiedy spotkam El Shaarawy'ego, Balotellego i innych zawodników z San Siro

-  powiedział Bartek dla tvp.sport.

Oczywiście, Bartosz pewnie nie od razu wskoczy do pierwszego składu Milanu, ale jak mówi inny specjalista od ligi włoskiej - Marek Koźmiński - nie ma się co tym za bardzo przejmować:

To, że Salamon pierwsze pół roku czy rok spędzi na ławce, nie jest dużym problemem, bo ostatnio na brak gry nie może narzekać. Dzięki treningom w takim klubie jak Milan może dokonać jakościowego skoku, czyli tego, co mu teraz najbardziej potrzebne. To bardzo perspektywiczny piłkarz i nie ma co narzekać, że na razie posiedzi. Trudno mi powiedzieć, czy w grę wchodzi jakieś wypożyczenie, bo przecież nie znam warunków kontraktu, ale nie sądzę.

Strasznie się więc cieszymy, życzymy Bartkowi wszystkiego najlepszego i nie możemy się już doczekać pierwszego występu Polaka w mediolańskim klubie. Tylko Bartek, naprawdę uważaj na tego Maria...

Więcej o: