Romain Grosjean będzie tatą!

My poświęcamy czas prezentacji bolidu, a tu się okazuje, że ważniejsze rzeczy się w Lotusie dzieją. Romain zdecydowanie nie próżnował w czasie zimowej przerwy (tak, wiemy - trochę suchar nam z tego żartu wyszedł).

Kierowca Lotusa i jego małżonka - chyba najładniejsza i na pewno jedna z najfajniejszych spośród wszystkich formułowych WAGs - reporterka francuskiej telewizji Marion Jolles pojawili się kilka dni temu na uroczystej kolacji w Grand Palais w Paryżu. I co? Tak, tak... wszyscy od razu zwrócili uwagę na zaokrąglony brzuszek Marion.

Już jakiś czas temu Romain stwierdził w wywiadzie, że najszczęśliwszym dniem w życiu jego i jego żony będzie dzień narodzin ich dziecka. Jak widać Francuz słów na wiatr nie rzuca i postanowił szybko przekuć je w czyny.

Powiedziałybyśmy, że państwo Grosjean z radości promienieją, ale wiecie - to jest Romain, on promienieje nawet, kiedy staranuje połowę stawki, więc musimy się chyba ograniczyć do stwierdzenia, że promienieje Marion.

Po świecie krąży opinia, że kierowca staje się ostrożniejszy, gdy zostaje ojcem. W (nomen omen) wypadku Romaina może mu to wyjść tylko na dobre.

Ciacha z całych serc gratulują przyszłym rodzicom!