A po bagietce z Zibim, może na kolację z Aleksem Atanasijevicem?

A potem znowu śniadanie z, no dobra, posuwamy się za daleko.

Jak zapewne spora część z Was słyszała, atakujący Skry Bełchatów postanowił włączyć się do tegorocznej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na licytację wystawiając siebie. No dobra, kolację z sobą. Licytacja odbyła się w trakcie imprezy zorganizowanej przy jednym z bełchatowskich liceów i wygląda na to, że wygrały ją dwie uczennice tegoż. Przy okazji - Klaudio Mularczyk i Kingo Kaczmarczyk - jeśli nas czytacie, koniecznie się odezwijcie i podzielcie szczegółami tego spotkania, którego zazdrości Wam pewnie 98% naszych czytelniczek. I 100% redakcji.

Natenczas musimy zdać się na relację ze strony skra.pl, z której dowiadujemy się, że dziewczęta wypytywały Alka o to, jak radzi sobie z popularnością w Polsce, jak lubi spędzać wolny czas i czym się interesuje.

Mamy nadzieję, że podobna akcja będzie miała miejsce w przyszłym roku. Bardzo chętnie się do licytacji przyłączymy pod kilkoma warunkami:

1) Kolacja będzie składać się z czegoś więcej niż dwóch kaw latte i dwóch szklanek wody z cytryną.

2) Alek usiądzie obok zwyciężczyń na odległość bliższą niż trzy krzesła.

3) Na spotkaniu nie będzie obecny wysłannik skra.pl. skra.tv ani facebook.com/pge.skra.belchatow.

4) Alek nie przyjdzie na kolację w dresie*.

*Albo dobra, wszystko nam jedno w czym przyjdzie.