Plusliga zaskakuje na zakończenie piątej kolejki jeszcze raz!

"Mistrzem jesteś tylko z nazwy".
Plusliga zaskakuje w piątej kolejce Dwa zaskoczenia w piątej kolejce PlusLigi 5. kolejka PlusLigi: Jastrzębski Węgiel ograł wicemistrza Skrę Bełchatów 3:1, a w poniedziałek takim samym wynikiem zakończył się mecz Delekty z Resovią Cóż za kolejka, najpierw Jastrzębski Węgiel leje wicemistrza Skrę Bełchatów 3:1, w poniedziałek takim samym stosunkiem setów kończy się pojedynek Delekty z mistrzem Asseco Resovią. Co tu dużo mówić, gra Resovii nie wyglądała dobrze. W pierwszym secie po wyrównanej walce właściwe podarowała końcówkę gospodarzom na stojąco, w drugim ledwo doszła do 20. punktu, w trzecim jeszcze błysnęła zdobywają sześć oczek z rzędu (w tym cztery z bloku) co przesądziło o zwycięstwie, ale na tym porywy się skończyły i ostatniego seta Rzeszowianie pewnie woleliby nie pamiętać. "Jeśli jesteś mistrzem Polski, nie możesz sobie pozwolić na lekceważenie rywala. Jeśli to zrobisz, jesteś mistrzem tylko z nazwy. A nam to zdarzyło się w Bydgoszczy" - ocenił surowo po spotkaniu trener gości Andrzej Kowal. Rzeczywiście, jego zawodnicy w Bydgoszczy sprawiali wrażenie rozkojarzonych, momentami bardziej niż na swojej grze skupiali się na pracy sędziów. Po punkcie odebranym im przez system wideoweryfikacji na początku czwartej partii niemalże stanęli i skończyło się, jak się skończyło (przegraną do 15). "Faktycznie było tego za dużo. Taki zespół jak nasz nie może czegoś takiego robić - odniósł się do sytuacji po spotkaniu kapitan Asseco Resovii Olieg Achrem. - Delecta zagrała świetne spotkanie, dlatego wygrała" - podsumował.

Cóż za kolejka, najpierw Jastrzębski Węgiel leje wicemistrza 3:1, wczoraj takim samym stosunkiem setów kończy się pojedynek Delekty z mistrzem. Co tu dużo mówić, gra Resovii nie wyglądała wczoraj dobrze. W pierwszym secie po wyrównanej walce właściwe podarowała końcówkę gospodarzom na stojąco, w drugim ledwo doszła do dwudziestego punktu, w trzecim jeszcze błysnęła zdobywają sześć oczek z rzędu (w tym cztery z bloku) co przesądziło o zwycięstwie, ale na tym porywy się skończyły i ostatniego seta Rzeszowianie pewnie woleli by nie pamiętać.

 

Jeśli jesteś mistrzem Polski, nie możesz sobie pozwolić na lekceważenie rywala. Jeśli to zrobisz, jesteś mistrzem tylko z nazwy. A nam to zdarzyło się w Bydgoszczy - ocenił surowo po spotkaniu trener gości Andrzej Kowal.

 

Rzeczywiście, jego zawodnicy w Bydgoszczy sprawiali wrażenie rozkojarzonych, momentami bardziej niż na swojej grze skupiali się na pracy sędziów. Po punkcie odebranym im przez system wideoweryfikacji na początku czwartej partii niemalże stanęli i skończyło się jak się skończyło (przegraną do 15).

 

Faktycznie było tego za dużo. Taki zespół jak nasz nie może czegoś takiego robić - odniósł się do sytuacji po spotkaniu kapitan Asseco Resovii Olieg Achrem. - Delecta zagrała świetne spotkanie, dlatego wygrała - podsumował.

 

No nie ma uproś.