Siatkarze Skry Bełchatów na oddziale Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie

To kolejna wspaniała wspólna inicjatywa zespołu wicemistrza Polski i Fundacji Herosi.
Skra w Instytucie Matki i Dziecka To kolejna wspaniała wspólna inicjatywa zespołu wicemistrza Polski i Fundacji Herosi Siatkarze Skry Bełchatów Paweł Woicki, Paweł Zatorski i Wytze Kooistra odwiedzili pacjentów Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie Trudno nawet zliczyć, która już. Tym razem, korzystając z chwili wolnego i bytności w Warszawie przy okazji Memoriału Zdzisława Ambroziaka, siatkarze Skry w składzie: Paweł Woicki, Paweł Zatorski i Wytze Kooistra odwiedzili młodych pacjentów Instytutu Matki i Dziecka. Wesołym pogawędkom nie było końca, a dzieci pytały między innymi o to, co trzeba jeść, żeby tak urosnąć. Proszę się nie śmiać, co najmniej jedna z nas żałuje w tym momencie, że nie postawiła takiego pytania przed nikim zanim skończyła 18 lat. Atrakcją dnia bez wątpienia był odczyt bajki po polsku przez holenderskiego środkowego. Wygląda na to, że chyba raczej próba odczytu. - Jestem zadowolony, że tutaj przyszedłem. Nie spodziewałem się, że taka wizyta może przynieść tyle śmiechu. Ciągle jednak zastanawiałem się jak to możliwe, że dzieci chorują na tak straszną chorobę - powiedział po wizycie Paweł Woicki.

udno nawet zliczyć, która już. Tym razem, korzystając z chwili wolnego i bytności w Warszawie przy okazji Memoriału Zdzisława Ambroziaka, siatkarze Skry w składzie: Paweł Woicki, Paweł Zatorski i Wytze Kooistra odwiedzili młodych pacjentów oddziału Instytutu Matki i Dziecka. Wesołym pogawędkom nie było końca, a dzieci pytały, między innymi, o to, co trzeba jeść, żeby tak urosnąć. Proszę się nie śmiać, co najmniej jedna z nas żałuje w tym momencie, że postawiła takiego pytania przed nikim zanim skończyła 18 lat.

Atrakcją dnia bez wątpienia był odczyt bajki po polsku przez holenderskiego środkowego. Wygląda na to, że chyba raczej próba odczytu.

Jestem zadowolony, że tutaj przyszedłem. Nie spodziewałem się, że taka wizyta może przynieść tyle śmiechu. Ciągle jednak zastanawiałem się jak to możliwe, że dzieci chorują na tak straszną chorobę - powiedział po wizycie Paweł Woicki.

 

Więcej zdjęć znajdziecie w naszej galerii.