Sport.pl

Mariusz Wlazły zostanie przyjmującym?

Może to szalony pomysł, ale dlaczego nie spróbować? - zastanawia się Jacek Nawrocki.


Wygląda na to, że łatanie dziury po Bartku Kurku to proces w Skrze Bełchatów ciągle niezakończony. Yosleyder Cala ponoć będzie potrzebował więcej czasu żeby zgrać się z zespołem, a Cupko, który i tak mistrzem przyjęcia nigdy - powiedzmy to sobie szczerze - nie był, jest kontuzjowany. W trzech dotychczasowych sparingach wicemistrza Wlazły próbowany był na pozycji przyjmującego i jak się okazuje, są to całkiem poważne przymiarki.

Nie na tyle, żeby Skra miała rozpocząć sezon w takim zaskakującym ustawieniu, ale jeśli Cala i Cupković nie radziliby sobie, Mario miałby wskoczyć na ich miejsce. Pozycję w ataku obstawiłby wówczas Aleksandar Atanasijević, w którego w Bełchatowie mocno się wierzy i pokłada spore nadzieje.

Jak sam zainteresowany ocenia swoje dotychczasowe poczynania w przyjęciu? - Różnie, raz nieźle, innym razem słabo - ocenia surowo, podczas gdy koledzy z zespołu twierdzą, że radzi sobie lepiej niż Bartek Kurek tuż po swoim przyjściu z Kędzierzyna.

Wlazły jako przyjmujący? Jak to widzicie?

Więcej o: