Sport.pl

To miał być tekst o Andym Carrollu grającym w głupią grę, ale zrobił się kącik liverpoolskich updejtów

Ale i tak, jeszcze nigdy nikt nie wyglądał tak słodko przegrywając w głupią grę.

No dobra, szczerze mówiąc, tak właśnie myślałyśmy po obejrzeniu tego filmiku:

Andy jest słodki, cudownie się złości, rozbrajająco uśmiecha i ma zęby jak z reklamy pasty colgate, ale nasze przekonanie,że właśnie obejrzałyśmy najsłodszy filmik świata trwało tylko do momentu, gdy ujrzałyśmy, jak w tę samą grę gra Stevie G, a - wybacz Mesuciątko, wybacz - nikt nie peszy się tak unicestwiająco dla chrząstek w kolanach jak Stevie G.

Stevie wytrzymał trochę dłużej, wykazał się większą niż Andy erudycją i pokerfejsem, ale i jemu nie udało się uniknąć wpadek.

To jednak jeszcze nie koniec czerwonej rozkoszy, bowiem na Kicjette znalazłyśmy reklamę Liverpool TV, która jest tak po amerykańsku epicka, że aż śmieszna, ale i tak nam się podoba.

Więcej o:
Skomentuj:
To miał być tekst o Andym Carrollu grającym w głupią grę, ale zrobił się kącik liverpoolskich updejtów
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX