Ojej, ojej, wygląda na to, że przed siusianiem do fontanny też było fajnie

Robi nam Ryan Lochte ten poniedziałek, oj robi.

Podekscytowałyśmy się niezdrowo Ryanem w samych kąpielówkach i w fontannie, a tu okazuje się, dzięki refleksowi i uprzejmości Rountinette, że jest też nagranie z programu Fashion Police, w którym, teraz już zdecydowanie nasza ulubiona prowadząca Joan Rivers, zachęca Ryana do zrzucenia nienagannego garnituru, ten zaś, ku uciesze publiczności i naszej, nie daje się długo namawiać. Zuch chłopak!

Płonie przy tym uroczym rumieńcem niczym mickiewiczowska dzięcielina i wznosi się na taki poziom hotness, że trochę już nie możemy oddychać, pisać, myśleć i gryźć warg w ekscytacji. Tlenu!

omg

 

I w ogóle jak dorośniemy to też zostaniemy Joaną Rivers.