Biczfejs na środę, tym razem w czwartek

Ku czci tych, którzy wstają lewą nogą i wyglądają przy tym atrakcyjniej, niż jak wstają tą prawą.

*** Na dobry początek trochę  biczfejsa  przez duże "B", małe spotkanie z epickością w najczystszej postaci, czyli audiencja u Króla. Jeśli myślałyście, że  Villuś  świętował swój powrót na boisko jakąś butelką szampana czy innym maratonem słitfoci  z kciukiem, jesteście w błędzie. Na takie okazje najlepsze i najbardziej odpowiednie są rasowe biczfejsy. Zresztą jeśli chodzi o Króla na każdą są. Zwłaszcza jeśli chodzi o te wspólne, Messilli.

Barcelona's Argentinian forward Lionel Messi (L) and Barcelona's forward David Villa stretch during the first training session of the 2012-2013 football season, on July 17, 2012, at the Sports Center FC Bacelona Joan Gamper, in San Juan Despi, near Barcelona. AFP PHOTO / JOSEP LAGO        (Photo credit should read JOSEP LAGO/AFP/GettyImages)

** A jako, że  Leo  pod okiem mistrza trenuje nie od dziś, zdarza mu się zdobyć na taką odwagę, żeby swój mimiczny występ odbyć w pojedynkę. Być może fakt, że został zmuszony do ubrania nowego stroju wyjazdowegoBarcy  i wyglądał jak  uosobienie  sorbetu  pomarańczowo-cytrynowego  mu nieco w tej odwadze dopomógł . Albo świadomość, że jak to  uosobienie  sorbetu pomarańczowo-cytrynowego prezentował się co drugi tydzień przez cały nadchodzący sezon.

Ale całkiem mu do twarzy z tym całym poirytowaniem na cały świat.

***  A propos  koszulek skłaniających do skurczów mięśni twarzy - co w takim razie powinnyśmy powiedzieć o tych należących do Kanonierów?  Poldi ledwo co ją założył, już wśród głośnego aplauzu i z czerwonym dywanem za zasługi wszedł do naszej środowej rubryki. Kolejny nowy nabytek,  Cazorla? Po raz pierwszy się w niej pokazał i już zapomniał, że przez ostatnie 28 lat swojego życia miał rozbrajający uśmiech przyklejony na twarzy. A może to nie koszulki, a te promujące sesje zdjęciowe, gdzie każą Ci robić wojownicze miny w stylu "strzeżcie się bramkarze Premier  League", a wychodzi jak widać.

*** Albo po prostu frustracja wywołana ciężkimi przygotowaniami do sezonu? Patrzcie tylko na  Królewskich, którzy mimo, że wśród palm Los Angeles, mimo, że zabawianymi najróżniejszymi rozrywkami, to i tak wyglądają jakby ktoś przed chwilą im pokazał jak "life  is  brutal i full  of  zasadzkas", a oni teraz bardzo chcieli tego kogoś znaleźć i "odpowiednio" podziękować.

LOS ANGELES, CA - AUGUST 01:  Head coach Jose Mourinho (R) of Real Madrid speaks with goalkeeper Iker Casillas (C) and midfielder Xabi Alonso during a training session  on the UCLA campus on August 1, 2012 in Los Angeles, California. Real Madrid will play a friendly soccer match against the Los Angeles Galaxy on August 2, at the Home Depot Center.  (Photo by Kevork Djansezian/Getty Images)

Tja,  biczfejs,  biczfejsem, ale Pan Idealny musiał rączki założyć na  bioderka  w bonusie.

*** W  Bayernie  zresztą też pokusili się o małe  połączenie  sił na tym polu. Ale chyba tylko Wam je pokażemy....

 

... i nie powiemy nic więcej, bo coś nam mówi, że to nie była sztuka dla sztuki, a panowie mieli ochotę, by w ruch poszły mięśnie nie tylko twarzy.  Uuups.