Hej, dziewczyny, Andy Carroll właśnie się pyta, czy nie kręcicie przypadkiem sequela "Słonecznego Patrolu"...

...bo jakby co, to on już ćwiczy.

No dobra, deska co prawda nie tego rozmiaru i nie w tym kolorze, kąpielówki w tropikalne kwiatki też eleganckimi czerwonymi nie są, ale spójrzcie tylko na ten pełen gracji i jednocześnie  siły ukrytej w napiętych mięśniach bieg brzegiem morza, tę morską bryzę fantazyjnie rozwiewająca włosy, ten warty milion dolarów uśmiech posyłany w naszym kierunku w jakby zwolnionym tempie - David Hasselhoff byłby pod wrażeniem i wpisał na listę dublerów.

Bo Ciachoredaktorki to nagradzają owacją na stojąco, okej, dopiero jak już do tej pozycji powrócą po tej dość energetycznej piątkowej pobudce, ale nagradzają. I wracamy do "guilty pleasure" jakie przeżywałyśmy z powodu Andy'ego gdzieś między trzecim a czwartym meczem Anglii na EURO.  Nawet jakaś czająca się na drugim planie zdjęć Pani w niebieskim bikini i artystycznym blond nieładzie na głowie nie jest w stanie ostudzić naszego entuzjazmu. Nie pamiętamy, żeby komuś było bardziej do twarzy z falami, piaskiem i deska pod pachą.

English soccer player Andy Carroll and his wife enjoy a day at beach in Rio. <P> Pictured: Andy Carroll <P> <B>Ref: SPL418571  180712  </B><BR/> Picture by: AKM-GSI / Splash News<BR/> </P><P> <B>Splash News and Pictures</B><BR/> Los Angeles: 310-821-2666<BR/> New York: 212-619-2666<BR/> London: 870-934-2666<BR/> photodesk@splashnews.com<BR/> </P>

Nie pamiętamy, żeby nasze "guilty pleasure" a propos jego osoby było kiedykolwiek większe. O mamo. Ach, no ale byśmy zapomniały o kilku drobnych faktach. Te fale za jego plecami i ten piasek pod stopami należą do wybrzeża Brazylii na którym w ekskluzywnym kurorcie spędza swoje wakacje Andy. Jak niestety widać nie spędza ich sam, a za towarzystwo robi jego własna, osobista, dziewczyna - Stacey Miller  - w szerszym niż tył głowy ujęciu, niżej.

English soccer player Andy Carroll and his wife enjoy a day at beach in Rio. <P> Pictured: Andy Carroll <P> <B>Ref: SPL418571  180712  </B><BR/> Picture by: AKM-GSI / Splash News<BR/> </P><P> <B>Splash News and Pictures</B><BR/> Los Angeles: 310-821-2666<BR/> New York: 212-619-2666<BR/> London: 870-934-2666<BR/> photodesk@splashnews.com<BR/> </P>

Mimo wszystko, na miejscu Anglika jednak zwolniłybyśmy ciut ten bieg i nie spieszyły się tak z powrotem z wakacji.  I jeszcze nie bukowały samolotu, bo nie wiadomo z którego angielskiego lotniska będzie miał bliżej do domu. Jak przekazują angielskie media z "The Guardian" na czele Liverpool po półtorej, średnio owocnego, roku zamierza pożegnać się z Carrollem, albo chociaż powiedzieć "do zobaczenia za.. bardzo, bardzo długo" w razie jakby nikt nie był chętny na kupno (bo nie jest), a w grę wchodziło wypożyczenie. Ponoć tą ostatnią opcję rozważają Aston Villa, West Ham, a także Newcastle gotowe przyjąć go z powrotem w swoje ramiona.

Zaraz, zaraz, mówił ktoś coś o ramionach?