Rozpoznajecie tego zblazowanego maszynistę?

Tak, tak, to Matti Hautamaeki!

Ach Matti. Niby wspominałyśmy już kiedyś o niecodziennych planach skoczka na sportową emeryturę, ale dopiero teraz, gdy widzimy go w tej lokomotywie, w tej odblaskowej kamizelce, z tym czarnym niebem w tle, dociera do nas, że Fin już nigdy więcej nie zasiądzie na belce startowej. Nigdy.

Niestety Tłumacz Google średnio poradził sobie z fińskim artykułem, ale jeśli dobrze wnioskujemy, Matti właśnie rozpoczął przyuczenie do zawodu na jakimś bardzo prestiżowym kursie o przyjęcie na który musiał się zmierzyć z bardzo dużą liczbą kandydatów. Poważne sprawy dziewczęta.

No to mamy tylko nadzieję, że skoro ten kurs jaki taki super fancy, zawiera w sobie zajęcia praktyczne "maszynista w warunkach ekstremalnych". Polskie Koleje Państwowe czekają.