Sportowy Alfabet Hiszpanów świętujących Mistrzostwo Europy od A do Z

Całusy skradzione nie tylko WAG'som, pokraczne tańce i chóralne śpiewy. Setki chwytających za serce słitfoci, dziesiątki bromance'owych uniesień i tysiące małych momentów, które nie mają prawa nam umknąć. Bo jeśli właśnie ów Mistrzostwo Europy nie byłoby powodem tego całego zamieszania, to właśnie za to całe zamieszanie i jego styl przyznałybyśmy Mistrzostwo Europy Hiszpanom. Czas podsumować cały maraton celebracji tego tytułu i przypomnieć sobie za co i dlaczego tak bardzo ich kochamy.

A jak "awww". Kiedy oglądałyśmy Torresa bawiącego się z Leo i Norą na boisku myślałyśmy, że nic bardziej rozkosznego nas w życiu nie czeka, że już nigdy nie wydamy z siebie dłuższego "awww" i co? Okazuje się, że bardziej rozkoszny, zasługujący na jeszcze dłuższe "Awww" od Torresa bawiącego się z Leo i Norą, jest Torres siedzący w samolocie i oglądający z rozrzewnieniem fotki siebie bawiącego się z Leo i Norą na swoim Ipadzie.

 

 

B jak biczfejs . Ze wszystkich Hiszpanów, w naszej środowej rubryce nie było nigdy chyba tylko Andrsa Iniesty, ale zdobycie ME wydaje się odpowiednim momentem na odrobinę szaleństwa i strzelenie swojego pierwszego biczfejsa w karierze.

 

 

Cała przyjemność po naszej stronie, Andresito.

C jak całuśny Sergio Ramos. Spokojnie, spokojnie dziewczęta, nie będzie kolejnego "soft porno" z Larą Alvarez zamiast Danielli. Usta Sergio wybrały bowiem z goła odmienny kierunek i podczas kilku ostatnich dni udały się w najprawdziwsze tournee po policzkach kolegów z reprezentacji. No dobra, w wypadku Iniesty była też szyja.

 

 

 

 

D jak Dancing Queen. Przy okazji każdego z Hiszpańskich Wielkich Zwycięstw zwykł objawiać nam się przynajmniej jeden taneczny talent. Pamiętacie MŚ 2010 i "biczfejs dance" Torresa? Tym razem przyszedł czas na Fabregaa i jego "rączkę", która dała się porwać szaleństwu, odnalazła swoje własnego poczucie rytmu i została królową parkietu, znanego również jako pokład autobusu.

 

E jak Efekty zbyt dużej ilości bąbelków. Właściwie to te miny mówią wszystko, kac nie oszczędza nawet Mistrzów Europy.

 

 

 

 

F jak FC Barcelona. Bo choć wiadomo, że podziały klubowe na czas EURO 2012 nie miały prawa bytu, to jednak pamiątkową fotkę ze wszystkimi kolegami z "Dumy Katalonii" wykonać trzeba było, zwłaszcza, że jeden z bohaterów finału został właśnie jej najnowszym nabytkiem.

 

 

G jak Galowy strój Sary. Bo widzicie, jak Sara chce (albo chcą jej styliści), jak schowa już na dnie szafy wszystkie zimowe kozaki i dziwne kurtki, to potrafi wyglądać ładnie. A może nawet ciut zachwycająco, tak jak na uroczystej kolacji wczorajszego wieczora.

 

SARA CARBONERO DURANTE LA FIESTA DE LA SELECCION ESPA?OLA DE FUTBOL TRAS GANAR LA EUROCOPA EN LA DISCOTECA OH CABARET  02/07/2012  MADRID

 

SARA CARBONERO DURANTE LA FIESTA DE LA SELECCION ESPA?OLA DE FUTBOL TRAS GANAR LA EUROCOPA EN LA DISCOTECA OH CABARET  02/07/2012  MADRID

 

Albo jeszcze wcześniej tego samego dnia na oficjalnej części w Madrycie:

 

 

H jak Historyczna chwila. Andres Iniesta w akcie szaleństwa. Dziękujemy, dobranoc.

 

 

 

I jak Iniesta o wielkim sercu, który jednocześnie chwycił nas w niebezpiecznie wzruszający sposób za serca, robiąc ze swoją nagrodą za turniej coś takiego:

 

 

J jak Javi Martinez. Dobra, dobra, wiem, że na tym turnieju zagrał może łącznie pół godziny, że był raczej z gatunku "bohaterów drugoplanowych" albo "ładnego tła na ławce rezerwowych", ale...(uwaga! osobiste wyznanie) ja, Marina, Javiego M. szczerze, głęboko kocham. Pomimo, a może właśnie przez to zdjęcie:

 

 

K jak krótka refleksja nad miną Xaviego.

 

 

Creepy.

L jak loczki i jak Llorente, który postanowił zaprezentować nam jak wyglądał w dalekiej przeszłości, bądź też jak będą wyglądać jego przyszłe dzieci, oraz zapozował ze swoim mini damskim odpowiednikiem:

 

...a potem też się zrobił całuśny jak Ramos...

 

 

M jak miłość kwitnie wokół nas. Ach, jak ona przez ostatnie dni w La Roja rosła, jak kwitła, jak przechodziła wszystkie najpiękniejsze fazy i to w najbardziej widowiskowy z widowiskowych sposobów. Oczywiście prym w tym wiedli jak zwykle niezastąpieni Fabrique...

epa03292994 Spain's soccer national team players Cesc Fabregas (L), Gerard Pique and Sergio Busquets (R) chat during a reception given to the members of Spanish soccer national team at La Zarzuela palace in Madrid, Spain, 02 July 2012. Spain on 01 July defeated Italy 4-0 in the UEFA EURO 2012 final in Kiev, Ukraine, becoming the first national team ever to win three consecutive major international tournaments. EPA/BALLESTEROS

 

...ale Xavi za pomocą swojej ręki klepiącej Anresa w pupę starał się utrzymać wysoki poziom:

 

 

A my i tak zostałyśmy rozłożone na łopatki przez to zdjęcie, gdzie rozkosz przekracza wszystkie możliwe dozwolone, nie tylko dzienne, ale i miesięczne normy, a my mamy ochotę przytulić się do monitora:

 

 

N jak Niekorzystne ujęcia. Teoretycznie jeśli jesteś Fernando Torresem nie możesz wyjść na zdjęciu źle, zwłaszcza, jeśli jesteś Fernando Torresem, który właśnie zdobył drugie Mistrzostwo Europy, w końcu nic tak nie dodaje atrakcyjności jak zwycięstwo....a jednak. Pepe Reina dowiódł, że teoria nijak ma się do rzeczywistości i wrzucił na swojego twittera to oto dzieło zniszczenia...

 

O jak o mały włos. Generalnie to wszystkie te żarty z niezgrabności rąk Ramosa i upuszczania pucharu pod koła autobusu są mało śmieszne i zeszłosezonowe, co nie zmienia  faktu, że gdy Pedro robił tak...

 

Spain's Pedro Rodriguez, centre holds the trophy as he celebrates with team mates on top of an open-deck bus in Madrid Monday July 2, 2012. Spain won the Euro 2012 soccer championship final against Italy in Kiev, Ukraine, Sunday. (AP Photo/Paul White)

 

Albo tak...

 

Serca nam trochę zadrżały.

P jak przytulanie pucharu. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłyśmy jak Pique z czułością tulił do piersi Puchar znosząc go w objęciach z trybuny honorowej, skomentowałyśmy "Patrzcie! Trenuje przed narodzeniem dziecka!". Potem jednak oglądałyśmy dalszą część celebracji na murawie, autobusową fiestę i...doszłyśmy do wniosku, że to żaden trening, ale coś co zakrawa o dziwny fetysz.

 

 

 

 

Jest spore prawdopodobieństwo, że tej nocy Shakira spała na kanapie, a jej miejsce na lewej stronie poduszki zajął Puchar Delaney'a.

R jak rodzinna sesja zdjęciowa. Kiedy już emocje chociaż odrobinę opadły, a Pique przestał absorbować każdą sekundę z życia Fabregasa, ten zajął się wreszcie swoimi bliskimi i zafundował im sesję w doborowym towarzystwie - swoim i pucharu. Tak więc mamy focię z pucharem i z mamą...

 

 

oraz z pucharem i siostrę...

 

 

Och, jakaż to niebywała szkoda, że Daniella nie załapała się na żadną. Hihihihi.

 

S jak Sernando. Jeśli myślicie, że najbardziej romantyczną sceną podczas celebracji był pocałunek Fernando i Olalli, to się grubo mylicie. Najbardziej romantyczna scena, istny wyciskasz łez, miał miejsce następnego dnia podczas fiesty w Madrycie, gdzie siedzący sobie w tylnych rzędach Fernando i Ramos zrobili coś takiego:

 

 

 

O mamo. Prawie płaczemy ze wzruszenia. To takie piękne.

 

T jak twitterowe słit focie. Przecież mówimy o Hiszpanach, nawet picie piwa i dzikie tańce na pokładzie autobusu nie mogą być ważniejsze od tradycyjnej foci z rąsi i kciukiem. Cesc przecież nie mógł przepuścić okazji i nie opalić się trochę w blasku przyszłego kolegi klubowego.

 

 

U jak umarłyśmy. Panie, panowie, chłopcy, dziewczęta, mamy zaszczyt ogłosić, że nagroda dla Idealnego Taty, który plastikowym lalkom bobasom na oczach całego świata się nie kłania, właśnie została przyznana. Fernando Torres zniszczył konkurencję, wysłał nas do wypełnionych rozkoszą zaświatów i na stadionie w Kijowie świętował Mistrzostwo Europy z lalką wetkniętą za hiszpańską flagę w okolicach swojej pupy.

 

 

 

W jak Wnętrze pucharu. Legenda wśród nieletnich głosi, że coś w środku było w nim ukryte.

 

MADRID, SPAIN - JULY 02:  Princess Leonor of Spain (L) and Princess Sofia of Spain peer into the UEFA EURO 2012 trophy as King Juan Carlos I of Spain receives players of Spain's victorious national football team at Zarzuela Palace on July 2, 2012 in Madrid, Spain.  (Photo by Pool/Getty Images)

 

KIEV, UKRAINE - JULY 01:  Fernando Torres of Spain poses for a photograph with his wife Olalla Dominguez and their children Leo Torres and Nora Torres on the pitch following victory in the UEFA EURO 2012 final match between Spain and Italy at the Olympic Stadium on July 1, 2012 in Kiev, Ukraine.  (Photo by Alex Grimm/Getty Images)

 

X jak Xabi Alonso, który pozwala sobie na bycie człowiekiem. Nie było machania z gracją do tłumu nieidealnego plebsu, nie było efektownie wyrzucanych w górę rąk w geście triumfu,ba! nie było nawet spodziewanych ray-banów. Xabi dał wolne idealnej części swojego jestestwa i poszedł w tak zwane "tango". Bąbelki, plastikowe kubeczki, niezwykle płynne ruchy ciałą, rozleniwione uśmiechy wskazujące na..ekhm..wskazujący stan umysłu, nieskoordynowane ruchy taneczne, epickie upadki z autobusu...

 

 

 

 

..działo się dziewczęta, działo się w Xabiego głowie i z Xabiego udziałem tego dnia.

 

Ale Xabi, ale pokaż jak było nie być idealnym przez jeden dzień...

 

 

Y jak yyy nie mamy słów, by opisać to zdjęcie, może dlatego, że ono właśnie idealnie opisuje nasz (no dobra, mój, Mariny) stosunek odnośnie wszystkich Hiszpanów.

 

 

Z jak zagadka. KTO TO JEST?

 

 

P.S. Nie pytamy dlaczego to robią, bo odpowiedź "To Hiszpanie" jest zbyt prosta.