Hiszpanie uczcili zmarłego kolegę z Primera Division Mikiego Roque

Miki Roque zmarł w wieku 23 lat na raka miednicy. Był piłkarzem m.in. Betisu Sevilla, a wcześniej Liverpoolu. Wcześniej, Sergio Busquets, który grał z Mikim w klubie napisał wzruszający list ku pamięci przedwcześnie zmarłego piłkarza.

Miki Roque przegrał walkę z rakiem miednicy w wieku zaledwie 23 lat. Zmarł 24 czerwca. O chorobie dowiedział się rok wcześniej, w marcu 20122 roku.

W czasie pobytu w klubie UE Lleida Miki poznał Sergio Busquetsa, z którym przez całe życie utrzymywał kontakt, mimo, że ich piłkarskie drogi się rozeszły. Na wieść o śmierci Mikiego Sergio zareagował bardzo emocjonalnym listem, który zamieszczony został na stronie internetowej Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej.

Po otrzymaniu tragicznej wiadomości o śmieci kolegi, chciałbym przekazać całe moje wsparcie i siłę rodzinie i przyjaciołom Mikiego Roqué. To był wielki człowiek, wielki sportowiec. Był przykładem dla wszystkich, a przede wszystkim pozostał wspaniałym kolegą. Razem przeżyliśmy wiele momentów, których nigdy nie zapomnę. Minionej nocy przeżyłem szok. Uświadomiłem sobie, jak niesprawiedliwe jest życie. Teraz mam tylko jedną myśl - chcę zrobić wszystko, by zadedykować Ci zwycięstwo w EURO, o które walczymy. Miki, odpoczywaj w pokoju.

We wczorajszym półfinale z Portugalią zawodnicy hiszpańscy wystąpili z czarnymi opaskami na ramionach, na znak żałoby po zmarłym piłkarzu Betisu. Chcieli aby mecz poprzedziła jeszcze minuta ciszy, ale UEFA nie tylko nie zgodziła się na to, ale również miała zabronić na grę w czarnych opaskach. Później europejska federacja wydała oświadczenie, w którym broniła się, że nie otrzymała od Hiszpanów żadnego wniosku o ustanowienie minuty ciszy. Ostatecznie minuty ciszy przed meczem Portugalii z Hiszpanią nie było, ale podopieczni Vicente del Bosque grali z czarnymi opaskami na ramieniu.