W czasie deszczu... Nie, nikt się nie nudził. Francja wygrywa z Ukrainą 2:0! [ZDJĘCIA]

Najpierw było mnóstwo radochy na trybunach i mokry Szewczenko w prześcieradle, a potem bardzo emocjonujący mecz.

Powiem Wam szczerze coś strasznego. Po odsłuchaniu Marsylianki i hymnu ukraińskiego wyszłam na maleńką chwilkę (nie pytajcie po co), a gdy wróciłam piłkarze właśnie schodzili do szatni w strugach ulewnego deszczu. Ale obrazki, które pokazywał nam realizator z ulewy były takie słodkie... widziałyście tych pływających na schodach kibiców? Tego mokrego Szewę? A tej parze...

Fans of France kiss before their Group D Euro 2012 soccer match against Ukraine at Donbass Arena in Donetsk June 15, 2012.          REUTERS/Michael Buholzer (UKRAINE  - Tags: SPORT SOCCER)  SLOWA KLUCZOWE::rel:d:bm:LR2E86F18Y4I2

...najwyraźniej udzielił się refren tej piosenki:

 

Po jakiejś godzinie mecz został wznowiony i choć atakowała przeważnie Francja, to i Ukraina miała swoje sytuacje. Ze spalonego trafił Menez, ale prawidłowych bramek przed przerwą nie uświadczyliśmy.

Po przerwie Francja zrealizował pierwsze słowa swojego hymnu i rzuciła się naprzód do ataku. W 53. minucie Menez dostał piłkę od Benzemy, minął pięknym zwodem ukraińskiego obrońcę i zmieścił między bramkarze a słupkiem, ale jak on to zmieścił!

A 3 minuty później było już 2:0, ponownie po podaniu Benzemy strzał na bramkę zamienił ten piękny pan:

YOHAN CABAYE

Ukraina jeszcze próbowała szukać swoich szans, zatliło się kilka iskierek nadziei, ale wyniku nie udało się już zmienić, a Ukraińcy wygwizdali swoich piłkarzy. Wyobrażacie sobie, że moglibyśmy zrobić coś takiego w sobotę?

Ukraina - Francja 0:2
Bramki: Menez 53., Cabaye 56.

Odkrycia pierwszej kolejki EURO 2012>>x