Tymczasem Jaime Alguersuari miał zdecydowanie mniej przyjemnie doznania we Włoszech

Podczas gdy Lewis i Nicole wygrzewali się na plaży, były kierowca Toro Rosso przeżywał dość traumatyczne chwile.

Jaime znalazł się niespodziewanie w niemal samym epicentrum trzęsienia ziemi, które nawiedziło przedwczoraj Italię. Kierowca przebywał we Włoszech w ramach przygotowań do wyścigu kartowego, a kiedy ziemia się zatrzęsła, brał prysznic w hotelowej łazience i jak przyznaje, nieźle się wystraszył.

 

Na początku się nie bałem, bo przeżyłem coś podobnego w Japonii, ale wkrótce zdałem sobie sprawę, że wszystko trzęsie się bardzo mocno i to jest o wiele gorsza sytuacja. Był moment, w którym zacząłem myśleć "To już koniec", myślałem, że budynek po prostu się zawali. Owinąłem się w ręcznik i zbiegłem do recepcji, a później na ulicę - relacjonuje Jaime.

 

(Dziewczyny! To jest poważna historia. Proszę się przejąć a nie robić samo-nasuwających się wizualizacji).

 

To trwało około dwie minuty, i tak, zdałem sobie sprawę, że w jednym momencie wszystko może się zmienić. To było duże doświadczenie - zakończył refleksyjnie kierowca.

[źródło: onestopstrategy]

Oj nie ma ten nasz Jaime dobrej passy ostatnio.