Po najdziwniejszy meczu ever: CHELSEA W FINALE LIGI MISTRZÓW

Przed meczem pytałyśmy, czy ktoś widział nasz mały różowy inhalator, a okazało się, że będziemy potrzebować karetki reanimacyjnej. I choć nie wiemy jeszcze do końca, co myśleć o tym meczu, wiemy, że nie zapomnimy go do końca życia.
Chelsea w finale LIGI MISTRZÓW To był najdziwniejszy mecz ever Chelsea po zremisowania z Barceloną 2:2 na Camp Nou zagra w finale Ligi Mistrzów. Awans "The Blues" przypieczętował wyśmiewany rezerwowy Fernando Torres TEN MECZ NA PEWNO PRZEJDZIE DO HISTORII. Będziemy o nim opowiadać dzieciom (naszych koleżanek). Czerwona kartka Terry'ego. Dwa gole Barcelony. Przestrzelony karny. Jakieś 89minut wybijania piłki z pola karnego i dwa celne strzały. W tym jeden Torresa. Wow. Wow. Wow. Przed meczem pytałyśmy, czy ktoś widział nasz mały różowy inhalator, a okazało się, że będziemy potrzebować karetki reanimacyjnej. I choć nie wiemy jeszcze do końca, co myśleć o tym meczu, wiemy, że nie zapomnimy go do końca życia. Dobra, powiedzmy sobie szczerze: po meczu w Londynie byłyśmy zachwycone grą Chelsea i uważałyśmy, że wygrała zasłużenie. Ale dziś, do 89. minuty sądziłyśmy, że jej awans będzie wielką, wielką niesprawiedliwością, bowiem broniła się wyłącznie i broniła się desperacko. A potem samotna kontra Torresa, wyśmiewanego, rezerwowego Torresa... To było coś niesamowitego. I teraz już nie wiemy, co mówić o zasługach i sprawiedliwości, wiemy tylko, że przeżyłyśmy coś niesamowitego, i że trofeum wciąż jest zaczarowane (nikt go jeszcze nie obronił), i że przypomniało nam się, jak kochamy Torresa. Mamy tylko nadzieję, że rzesze fanek Barcelony nie chodzą zapłakane, a jeśli tak - chciałybyśmy je jakoś pocieszyć. Hmmm, na przykład: Guardiola nie będzie musiał kupować nowej gablotki? Albo: nikt Wam nie odbierze miana drużyny wszechczasów? A fankom Chelsea gratulujemy - tej nocy długo nie zapomnicie.

ODŚWIEŻ RELACJĘ

Jesteśmy na facebooku>>


Koniec meczu. Dobra, powiedzmy sobie szczerze: po meczu w Londynie byłyśmy zachwycone grą Chelsea i uważałyśmy, że wygrała zasłużenie. Ale dziś, do 89' minuty sądziłyśmy, że jej awans będzie wielką, wielką niesprawiedliwością, bowiem broniła się wyłącznie i broniła się desperacko. A potem samotna kontra Torresa, wyśmiewanego, rezerwowego Torresa... to było coś niesamowitego. I teraz już nie wiemy co mówić o zasługach i sprawiedliwości, wiemy tylko, że przeżyłyśmy coś niesamowitego, i że Londyn dziś nie zaśnie, i że trofeum wciąż jest zaczarowane (nikt go jeszcze nie obronił), i że przypomniało nam się, jak kochamy Torresa. Mamy tylko nadzieję, że rzesze fanek Barcelony nie zasną dzisiaj zapłakane i chciałybyśmy je jakoś pocieszyć. Hmmm, na przykład: Guardiola nie będzie musiał kupować nowej gablotki? Albo: nikt Wam nie odbierze miana drużyny wszechczasów? A fankom Chelsea gratulujemy (jeśli pozostały jakieś żywe, nieomdlałe, niezapowietrzone, nieprzebywające w karetkach reanimacyjnych, tudzież na oddziałach intensywnej terapii medycznej) - tej nocy długo nie zapomnicie.

Koniec meczu. Ufff, ufff, spokojnie, nie wiemy, co mamy napisać. Ale wiemy jedno: TEN MECZ NA PEWNO PRZEJDZIE DO HISTORII. Będziemy o nim opowiadać dzieciom (naszych koleżanek). Czerwona kartka Terry'ego. Dwa gole Barcelony. Przestrzelony karny. Jakieś 89minut wybijania piłki z pola karnego i dwa celne strzały. W tym jeden Torresa. Wow. Wow. Wow.

KONIEC!!! KONIEC!!! Koniec meczu, koniec nas, koniec sensownych słów. Jakimś cudem (i Torresem!) Chelsea w finale Ligi Mistrzów!

91' Fernando. Torres. Sam. Przez całe boisko. Gol dla Chelsea! 2:2.

91' TOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOORRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRREEEEEESSS!!!!

90' Aaaa! transmisjo! No nie teraz! Nie w tym momencie!

89' Mascherano! Mocno! I w Cecha!

88' Meireles wykosił Busquetsa na połowie boiska. Zasłużona żółta kartka. Jejku, już nawet Valdes gra na połowie Chelsea.

87' No to jest po prostu niesamowite, jak bardzo ten precyzyjny, posuwisty, płynny barceloński mechanizm nie może. No nie może. Ale chce, i wydaje nam się, że to tylko kwestia czasu aż mu się uda. Pep już w samym sweterku, nigdy nie widziałyśmy go tak złym i musimy przyznać, że jest to trochę hot.

86' O rrrany, Pep się rozgrzewa.

85' Ofiarnie, acz pod nogi Messiego wybita piłka przez Cole'a. Oblężenie trwa. Oooo, przyspiesza. Messi do Sancheza... piłka w rękach Cecha.

84' Ojej, ale dlaczego gdy pierwszy raz słyszymy o Torresie na boisku jest to w połączeniu  ze słowami "nie udało się"?

83' Messi z dystansu! Biedny słupek, musiało boleć.

80' No niewiarygodne! Sanchez pakuje piłkę do siatki, ale był na ewidentnym spalonym, więc bramka nieuznana.

79' Nie chcemy być złośliwe, czy coś, ale to raczej taka defensywna zmiana... Oj dobra, przecież wiecie, że się strasznie cieszymy na widok Torresa.

78' Ctrl+v. Tym razem Tello wyciął młynka z piłką, cośtam poczarował, ale nic z tego nie wyszło, ale nagle.... Torres za Drogbę! Witamy Dzieciątko na boisku!

76' Kolejna dobra akcja Barcelony! Piłka spada pod nogi Busquetsa, ale ten nad poprzeczką. Ale zdanie "kolejna dobra/świetna/stuprocentowa akcja Barcelony" powinnyśmy chyba sobie skopiować, i wklejać co minutę.

75' I od razu pierwsza akcja Keity, ale jego strzał zablokowany i piłka ląduje w objęciach Cecha.

73' Fabregas opuszcza boisko, wchodzi Seydou Keita.

72' Żółta kartka dla Messiego za faul taktyczny (tak, dziś jest wieczór cudów) i żółta dla Lamparda za bardzo brutalny faul.

70' Ale skoro już gramy tylko w obronie, to  czemu by nie przewrotką? Pomyślał jeden z piłkarzy Chelsea.

68' Kontra Chelsea! Kalou wypracował akcję, ale zawahał się, potknął, albo nie wytrzymał presji - nie trafił. Cole i Meireles jeszcze próbowali poprawiać, ale chyba oni też czuli się bardzo niespokojni przebywając tak daleko od własnej bramki. Już wracają.

68' Zmiana w Barcelonie: Tello za Cuenkę.

66' Obrona Cechstochowy. Defensywa Barcelony jest na 30. metrze od bramki Chelsea.

64' Dobra, wracamy już w pole karne Cheslea, wszystko wraca do normy meczowej. To znaczy Barca strzela, strzela, atakuje, podaje, dominuje, miażdży, a Chelsea czasem wybija, ale częściej Barca jest nieskuteczna.

63' A gracze Chelsea bawią się chyba w "piłka parzy". To znaczy wtedy, kiedy w ogóle dochodzą do piłki. O rzut rożny. Wow, jak odważnie, aż trzech niebieskich w polu karnym!

62' Ramires głupio traci piłkę,zabierają ją gracze Barcy i buch, Cuenca! a potem buch Xavi! I jak te piłki tam nie wpadają, to jest jakoś statystycznie niemożliwe!

60' Petr Cech przeżywa chyba teraz najcięższe chwile w życiu. Bombardowany niczym Drezno w '44, nie może sobie pozwolić na chwilę zwłoki w wybiciu piłki, bo ma już na koncie żółtą kartkę za grę na czas...

58' Rzut wolny dla Barcy. Ale chyba nic z niego nie wynikło, skoro realizator pokazuje powtórkę strzału Drogby.

58' Przewaga Barcelony jest ogromna. A z boiska schodzi Mata, pojawia się zaś na nim ten pan:

sk

56' Drogba ucieka ze swojego pola karnego, ale o losie, jakże ostrożnie - strzelał ledwo zza linii środkowej! A żeby było jeszcze lepiej - trafił w światło bramki! No, ale Valdes też tam był.

55' Jej, wiemy, że takie uwagi nie uchodzą w taki meczu, ale doprawdy, Guardiola wygląda dzisaj ślicznie, to jest jakieś sweterkowe empireum!

54' Alexis Sanchez obok bramki!

52' Kto by pomyślał, że da się zmieścić tylu piłkarzy na 5 metrach kwadratowych: wielka biała falanga w polu karnym Chelsea i rozbiegana Barcelona dookoła. Parkowanie autobusu, powiadacie?

51' A Barcelona naprawdę będzie miała jakieś rekordowe, nawet jak na siebie, posiadanie piłki...

49' Messi nie wykorzystuje karnego! OMG, co tu się dzieje! Niewiarygodne! Strzela w poprzeczkę!

48' ...ledwo skończyłyśmy pisać "działo"...

47' Karny dla Barcelony!

46' Zaczynamy drugą połowę. TU SIĘ BĘDZIE JESZCZE DUŻO DZIAŁO.

PRZERWA. Ufff, ufff, ufff. Przez większość pierwszej połowy walczyłyśmy ze streamem, a tak poza tym, to działo się, jak mawia młodzież, "MEGA": zaraz na początku kontuzja Cahilla, najlepszego gracza pierwszego meczu, potem gol Busquetsa i czerwona kartka dla Terry'ego (jeszcze nie wiemy, czy słuszna, ale chyba tak), chwilę później drugi gol - Iniesty - i gdy wydawało się, że Chelsea jest już na kolanach - Ramires strzelił bramkę kontaktową! Sędzia też już miał chyba dość tych emocji, bo szybko gwizdnął na przerwę.

45' GOOOOOOOOOOOOOOLLLL! Dla Chelsea! Jak to się stało? (zwiecha transmisji urwała nam się wtedy gdy piłka była już w siatce, ale powtórka wskazuje na to, że obrońcy Barcy też się ostro zawiesili przy tej kontrze)

44' GOOOOOOOOOOOOOOOOLLLL! 2:0 Anders Iniesta! On lubi strzelać Chelsea. Bez Terry'ego Barca bez trudu weszła w pole karne, ale Iniesta pewnie pokonał Cecha. I zanosi się na  3:0 - huraganowe ataki Barcelony.

38' A kartka dla Terry'ego za pociąganie Sancheza i prawdopodobne nastąpnięcie na Chilijczyka, gdy ten upadał. Nie wiemy, czy tak było na pewno, bo nam się zacięło.

37' GOOOOOOOOOOOLLLL! I czerwona kartka dla Johna Terry'ego. No to chyba Barca może już rezerwować sobie bilety do  Monachium. A gola zdobył Busquets, który dopadł do piłki zgranej przed bramkę przez Cuenkę, który z kolei  dostał podanie od Daniego Alvesa.

33' Brzydki faul Mikela na Sanchezie. Żółta kartka.

31' Terry'emu najwyraźniej spodobała się zabawa w Gandalfa. Znów zatrzymał kolejną genialną (akcje Messiego są zawsze genialne, tak jak Achilles u Homera jest zawsze "szybkonogi", a Jutrzenka "różanopalca") piłkę Messiego i wysłał ją gdzieś w okolice Bieguna Północnego.

30' Bardzo byśmy chciały Wam coś mądrego napisać, ale chwilowo reanimujemy umarłą transmisję, wiec w charakterze uroczego przerywnika - rude dzieci z profilu radhy:

s

Ten z lewej nawet trochę podobny do Puyola. Ten z lewej do Davida Luiza.

29' Hmmm, jeśli w poprzednim meczu Barcelona miała 70% posiadania piłki, to teraz ma chyba 170%.

27' Fabregas wywalczył rzut rożny, ale w polu karnym Ivanović uprzedził Puyola. Nie żeby jakaś znowu kontra z tego wynikła, Barca cały czas przy piłce.

25' Ale za drugim razem wyszło mu już lepiej, groźniej. Ojej, coś się stało z Pikusiem, zmieni go Dani Alves.

23' Teraz, w tempie klatka na sekundę i jakości kamery przemysłowej widzimy graczy Chelsea (dwóch, samotnych) atakujących bramkę Valdesa. Jeden z nich jest chyba Drogbą. I chyba mu się nie udało, sądząc bo biczfejsie, jakim uraczył nas w następnym ujęciu.

20' Dobra, jesteśmy, ale z komentarzem w dziwnym języku i z pikselozą. Ale widzimy jakąś walkę przy linii bocznej na środku boiska, dużo leżących ciał, a potem znowu Messiego szalejącego pod polem karnym. Wydaje nam się, że niczym paleontolodzy z zęba tyranozaurusa odtworzymy sobie na tej podstawie szkielet całego meczu.

17' No żesz! Transmisja zacięła nam się w takim momencie (czas zainwestować w enkę, ale najpier w telewizor :P), odblokowała się na chwilę, gdy komentator mówił, że ktoś "kocha życie i jest celebrytą", a potem znów się zawiesiła i już nigdy, przenigdy nie dowiemy się, o kogo chodziło....

14' Ooooo, cicho, Chelsea pierwszy (no dobra, drugi) raz w tym meczu na połowie Barcy. Nie, żeby było jakoś groźnie, ale to miła odmiana. O jejku, jaki piękny sweterek ma Guardiola!

13' Trochę nie mamy już pomysłu na opisywanie akcji Barcy pod/i lub w polu karnym Chelsea i interwencji Johan Terry'ego, który wyuczył się na dzisiaj jednejkwestii: "you shall not pass".

11' A jednak będzie zmiana.Chyba. a Xavi wbiega w pole karne, ale piłka nie przyszła tym razem na randkę z nim. No niestety, Cahill schodzi z boiska, zastąpi go Jose Bosingwa. To nie jest dobra wiadomość dla fanów Chelsea.

10' Barca widząc, że z Cahillem już wszystko w porządku nadała tempo swoim atakom. Zaczyna się oblężenie pola karnego niebieskich. Którzy są dziś biali.

9' No i niestety, Gary Cahill musi opuścić boisko... albo i nie. Wow, zmiana była już zasygnalizowana, ale w ostatniej chwili Bosingwa wrócił na ławkę.

7' Cahill, bohater meczu na Stamford Bridge trzyma się za nogę, po czym schodzi za linie boczną boiska gdzie próbuje się "rozchodzić". Ale przynajmniej realizator pokazał nam tę ładną panią doktor Chelsea.

6' Iniesta faulowany. I znów atakuje Barca, Sanchez wyskakuje za linię obrony, ale wydaje nam się, że zaczynamy już widzieć lewe koło tego autobusu - o nie, coś złego stało się Cahillowi.

5' I wtóruje mu Cuenca (cuenca? Tak, Cuenca), ale na drodze jego piłki stanął John Terry i powiedział "you shall not pass".

3' I Sanchez odpowiada. Też tak jakoś bez przekonania. Ale cicho, bo Messi jest już w polu karnym, obiega obrońców Chelsa i strzela w boczną siatkę.

1' Gramy! I od razu groźny atak Chelsea. No dobra, nie przesadzajmy z tą groźnością, ale atak.

To jeszcze szybciutko składy:

Barca

V. Valdss - C. Puyol, G. Piqué, J. Mascherano - S. Busquets, C. Fábregas Xavi, A. Iniesta - I. Cuenca, A. Sánchez, L. Messi

Chelsea

P. Cech - B. Ivanovic, G. Cahill, J. Terry, A. Cole - J. Mikel, R. Meireles, J. Mata, F. Lampard, Ramires - D. Drogba

Hymn Ligi Mistrzów! Mmmm, Valdes wyniósł chyba jakąś cenną naukę z ostatnich Gran Derbi, bo bardzo fachowo opiera rączkę na bioderku.

A piłkarze już w tunelu:

s

Wow, jakie dziwne stroje ma Chelsea!

Pisałyśmy tydzień temu po meczu, że Chelsea zrobiła na nas ogromne wrażenie swoją grą w obronie, dyscypliną i poukładaniem taktycznym. Teraz chyba jednak Niebiescy dostaną tęgie lanie...

W konfrontacjach na przedpolu wyszedł nam remis, nie ma się jednak co oszukiwać - nie ma możliwości takiego remisu, który mógłby dzisiaj zadowolić wszystkich, i ktoś będzie za 90, ewentualnie 120 minut bardzo smutny - dlatego nam też jest trochę smutno.